2.1 C
Kraków
sobota, 21 lutego, 2026
Strona główna Krajowy plan Odbudowy Restauratorzy likwidują działalność? Kiedy „odmrożenie” klientów?

Restauratorzy likwidują działalność? Kiedy „odmrożenie” klientów?

0

Rozwiązania z Tarcz Antykryzysowych bez pokrycia bez pokrycia?

Tarcze antykryzysowe gwarantują restauratorom prawo do 90-proc. upustu w czynszu, pozostawiając realizację tego prawa wlaścicielom lokali.

pomimo, że Tarcze przyznały prawo do pomocy w formie upustu do 90% w czynszu, przyznanie takiej formy pomocy pozostawione zostało umowie opartej na uznaniu właściciela lokalu o ewentualnym przyznaniu rozwiązania przewidzianego w Tarczy.W lokalach miejskich i galeriach nie ma problemu z wynegocjowaniem dobrych stawek, gorzej w przypadku właścicieli prywatnych, spółdzielni i holdingu. W praktyce wygląda to najczęściej tak, że właściciel żąda od przedsiębiorcy oświadczenia iż nie korzysta z rozwiązań tarczy. Jeśli przedsiębiorca napisze z jakich rozwiązań korzysta, wtedy otrzymuje odmowę przyznania upustu.

„Tarcze mówiły o 90 proc. upuście w czynszu, w większości jednak restauratorzy nie otrzymali żadnej pomocy. Firmy, które przez wiele lat płaciły regularnie czynsze, w momencie katastrofy nie mogły liczyć na pomoc – mówi Piotr Popiński, restaurator.

Gastronomia bez turysty?

Obłożona kosztownymi wymogami sanitarnymi branża gastronomiczna nadal jest pozbawiona turystów. Turyści, czyli klienci są nadal „zamrożeni”, goście biznesowi też „zamrożeni”, rodzimi klienci są nadal „zamrożeni”, gdyz mogą zasiąść do stołu pojedynczo lub z rodziną z która mieszkają. Do tego wszystkiego dochodzą wysokie czynsze, których właściciele lokali z reguły nie są skłonni obniżać. To powoduje, że restauracje znikają z map polskich miast.

Gastronomia największym przegranym ?

Jak podaje businessinsider, Polski Instytut Ekonomiczny oszacował, że obroty branży gastronomicznej spadły o 80-90 proc. Z badania przeprowadzonego wśród restauratorów i hotelarzy wynika, że 81 proc. z nich nadal obawia się mniejszej liczby klientów.Koszty przygotowania restauracji na przyjęcie gości, trzeba przeznaczyć około 6-12 tys. zł. Kolejne 6-8 tys. zł pochłaniają miesięcznie zakupy rękawiczek, maseczek, płynów. 

Gastronomia to branża, która jest najbardziej poszkodowana w wyniku pandemii, zakazano nam prowadzenia działalności, a koszty, które są bardzo wysokie, zostały” – zaznacza restaurator. – Pamiętajmy, że nawet w normalnych czasach w wielu przypadkach rentowność w gastronomii jest bardzo niewielka – dodaje.

W ocenie Piotra Popińskiego, warszawskiego restauratora, właściciela restauracji Czerwony Wieprz, Folk Gospody, Elixir i The Roots fala upadłości dopiero nadejdzie. – Jeśli właściciele lokali nie będą skłonni z nami rozmawiać, by wynegocjować rozsądne w tych warunkach opłaty dzierżawne, nie będziemy mieć innego wyjścia, jak tylko zamykać restauracje – wyjaśnia.

Gastronomia w biurach już przestała istnieć

Lokale gastronomiczne nastawione na obsługę biur bezpowrotnie się zamknęły. W ocenie , jeśli właściciele nieruchomości nie zrozumieją sytuacji, wysyp upadłości nastąpi wkrótce.

Dla restauratorów dobrym rozwiązaniem byłoby, aby właściciele lokali zgodzili się powiązać wysokość czynszu z wartością obrotów. Na jak długo? – „To kwestia negocjacji – odpowiada Piotr Popiński. – Ale to dobry, uczciwy wariant, w moim odczuciu korzystny dla wszystkich. Dziś wymagane jest pewne poświęcenie, ale na przyszłość takie rozwiązanie daje właścicielowi możliwość partycypowania w sukcesie lokalu” – dodaje.

Komentarz Redaktora Naczelnego:

Samo pozwolenie na otwarcie gastronomi, nie jest równoznaczne z odmrożeniem branży. Do zamrozenia gastronomi doprowadziło „zamrożenie” klientów, zamkniecie granic, zamrożenie turystyki i wszelkich imprez masowych. Aby odmrozić skutecznie gastronomie, należy równocześnie odmrozić klientów i pozwolić im dotrzeć do restauracji. Bez klienta gastronomia nie ma racji bytu.

Grzegorz Gorczyca, Redaktor Naczelny Agencji Informacyjnej Nasz Kraków

Grzegorz Gorczyca
Grzegorz Gorczyca

om

Fot. Archiwum