Mogilany: Mieszkańcy pozbawieni wiedzy o działaniach Wójta?

0

Jak ważny jest wybór odpowiednich osób do władz gminnych, boleśnie przekonują się mieszkańcy gminy Mogilany. Jak wskazują , sytuacja w Ich gminie jest bardzo trudna.

– Nie wiemy co p. Wójt planuje zrobić w sprawie studium. Nikt mieszkańców nie informuje o podejmowanych działaniach. Od zaskarżenia studium przez p. Wojewodę do Sądu odbywały się sesje RG i posiedzenia komisji RG. Jednak tematu studium nie poruszano. Nie zapytano mieszkańców o zdanie, nie poinformowano o planowanych działaniach. Mieszkańcy są na łasce i niełasce władz gminy. Wszyscy są tą sytuacją coraz bardziej zmęczeni. Kiedy to się skończy? – pytają mieszkańcy .

Obejmując urząd w 2014 r., obecny wójt gminy Mogilany p. Piotr Piotrowski przejął przygotowane do uchwalenia studium. Bez podania powodu, nie przekazał gotowego studium do głosowania. Z kolei studium uchwalone w 2020 r. zaskarżył Wojewoda Małopolski do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego. Zgodnie z informacją prawnika gminy, p. Tworzydło -Woźniak sprawa przed sądami może potrwać nawet cztery lata. Mieszkańcy czekają już siódmy rok na studium sporządzane przez obecnego wójta. Teraz mają czekać w niepewności kolejne cztery lata?

  • Zaskarżone przez Wojewodę studium to nie jedyny problem mieszkańców. W Polsce, działalność organów gminy jest jawna, a dostęp do informacji publicznej stanowi jedną z kardynalnych zasad współczesnej demokracji. W gminie Mogilany uzyskanie informacji publicznej wymaga wielokrotnego składania skarg do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego.

W gminie Mogilany uchwalono studium gminne, które zostało zaskarżone przez Wojewodę Małopolskiego i mieszkańcy są pozbawieni oficjalnej informacji w tej sprawie. Władze gminy nie poinformowały oficjalnie mieszkańców o zaskarżeniu uchwały przez Wojewodę. Skarga leżała w biurze Rady Gminy przez miesiąc. To był czas w którym należało wspólnie zastanowić się jakie działanie gminy są dla mieszkańców najkorzystniejsze. Odpowiedzią mogło być uchylenie przez samą radę Gminy zaskarżonej uchwały lub odesłanie akt i oczekiwanie na rozstrzygniecie sądowe. Nie było informacji, nie było dyskusji i nie było wspólnych ustaleń. Prawdopodobnie odpowiedź na skargę została złożona w dniu 15 października 2021 r. Prawdopodobnie wybrano niekorzystną dla mieszkańców drogę sądową. Niekorzystną bo długą, niepewną i kosztowną.

Długą, gdyż sprawa przed sadami może trwać nawet cztery lata. Uchwalenie nowego studium od podstaw po uchyleniu zaskarżonego , „tylko” ok. 2 lat. Jest to czas o połowę krótszy i umożliwiający wykonanie studium zgodnego z prawem.

Niepewna, bo nie wiadomo jaką decyzję podejmie sąd. Może być tak, że po czterech latach sąd orzeknie, że rację ma Wojewoda i uchwała zostanie uchylona lub stwierdzona jej nieważność. Wtedy trzeba rozpocząć nowe studium od podstaw i mieszkańcy będą czekać kolejne lata.

Kosztowna, bo kontynuowanie procedury planistycznej w sytuacji niepewności co do losów studium nie jest działaniem racjonalnym czy celowym ani (zwłaszcza) gospodarnym zważywszy na koszty procedury planistycznej.

Ostateczna decyzja (o uchwaleniu miejscowego planu zgodnego z treścią zakwestionowanego studium) należy do rady gminy. Dla kogo będzie ta decyzja korzystna?

Nasza redakcja wystosowała wniosek w trybie informacji publicznej w którym zwracamy się z prośbą o przesłanie kserokopii odpowiedzi na skargę wystosowaną do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego. Jeśli otrzymamy odpowiedź niezwłocznie ją opublikujemy.

om

Fot. Arch.

Źródło: prawo.pl, mat. własne

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj