Czy brak nadzoru nad planowaniem przestrzennym odpowiada za powodzie?

0

„Kraków jest kompletnie zalany. Pod wodą znalazł się krakowski Bieżanów, którego mieszkańców z zalanych bloków ewakuowano na łodziach, woda przykryła też drogi i część placu budowy Trasy Łagiewnickiej. Krakowski krajobraz po burzy. Strażacy musieli interweniować m.in. w szpitalu. W mieści powstał… nowy staw”– takie informacje pojawiają się od kilku tygodni w prasie.

Powodów takiej sytuacji jest zapewne wiele, ale my skoncentrujemy się na zadaniach jakie ma Wojewoda Małopolski i ich wpływie na sytuację powodziową w Krakowie.

Jaki jest faktyczny nadzór Wojewody nad uchwałami w sprawie gospodarki przestrzennej gmin?

Tylko działania nakierowane na ochron doliny rzeki Wilgi wraz z dopływami przed jej nadmiernym zabudowaniem pozostają w korelacji z ustaleniami Studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego Miasta Krakowa– czytamy w opinii władz Krakowa z dnia 2 lutego 2020 roku, znak: BP-01.0724.2.2020. DKO – przesłanej w trakcie sporządzania studium w gminie Mogilany.

” W przywołanym piśmie Państwa Stowarzyszenie wskazało, iż w trakcie prowadzonej procedury planistycznej projekt studium uzyskał negatywną opinię Prezydenta Miasta Krakowa. Należy jednak zauważyć, iż opinie nie są wprost wiążące dla organu opracowującego projekt studium, dlatego brak uwzględnienia wszystkich uwag zawartych w opiniach nie świadczy o wadliwości procedury sporządzania studium” – pisze Wojewoda Małopolski (pismo z dnia 07 stycznia 2021 r., znak: WN.4100.418.2020)

Inwestycja realizowana w ramach Projektu ochrony przeciwpowodziowej w dorzeczu Odry i Wisły „Budowa suchego zbiornika małej retencji: Zbiornik Malinówka 3 na potoku Malinówka” jest zagrożona. Plany inwestycyjne Wód Polskich blokuje deweloper, który w planach ma budowę 16 domów. (…) Przypomnijmy, iż zbiorniki będą pracować w kaskadzie 5 zbiorników: dwóch na rzece Serafie (w tym istniejący zbiornik Bieżanów) oraz trzech na potoku Malinówka. Całość inwestycji ma kluczowe znaczenie dla podniesienia zabezpieczenia przeciwpowodziowego Starego Bieżanowa. Pięć zbiorników zabezpieczy obszar 16,5 tys. ha. Podkreślamy, iż brak realizacji jednego ze zbiorników nie zapewni wymaganej dla bezpieczeństwa Bieżanowa pojemności przeciwpowodziowej systemu zbiorników” – brzmi oficjalne stanowisko Regionalnego Zarządu Gospodarki Wodnej w Krakowie .

Powyższe cytaty, ilustrują sposób sprawowania nadzoru Wojewody Małopolskiego nad uchwałami. Metropolia jakim jest Kraków, w ramach działań przeciwpowodziowych, chroni dolinę rzeki Wilgi wraz z dopływami przed jej nadmiernym zabudowaniem na terenie swojej gminy. Takie działania wojewoda uznał za celowe, skoro uchwała nie została uchylona w trybie nadzoru. Dla skuteczności ograniczenia zagrożenia powodziowego władze Krakowa, oczekują takiej samej ochrony przed zabudową doliny rzeki Wilgi wraz z dopływami przed zabudową na terenie gminy ościennej. Dlatego biorąc udział jako gmina sąsiednia w procedurze uchwalania studium dla wiejskiej gminy Mogilany, wskazuje, że ustalenia studium zagrażają powodziami w Krakowie. Tym razem jednak stanowisko Wojewody jest zupełnie inne. Teraz wojewoda dla odmiany pozostawia uchwałę gminy Mogilany dopuszczającą zabudowę dorzecza Wilgi w obrocie prawnym, stwierdzając, że opinia prezydenta o zagrożeniu nie jest dla Wojewody wiążąca. Tymczasem, brak korelacji pomiędzy studium Krakowa i studium gminy Mogilany niweczy działania przeciwpowodziowe Krakowa.

Przykład zablokowania przez prywatnego inwestora, inwestycji kluczowej dla podniesienia zabezpieczenia przeciwpowodziowego Starego Bieżanowa. Rada miasta Krakowa uchwaliła, a Wojewoda utrzymał w mocy uchwałę, na podstawie której prywatny inwestor skutecznie blokuje inwestycję przeciwpowodziową, która ma ochronić przed powodzią ponad 16 tys. ha miasta. Inwestycje przeciwpowodziowe są celami publicznymi , które powinny być w uchwałach w sprawie studium i planu miejscowego.

Zasady kształtowania polityki przestrzennej przez jednostki samorządu terytorialnego, a także zakres i sposoby postępowania w sprawach przeznaczania terenów na określone cele oraz ustalania zasad ich zagospodarowania i zabudowy, określone są w ustawie z dnia 27 marca 2003 r. o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym (Dz. U. z 2003 r. Nr 80, poz. 717, ze zm.).

   Zgodnie z przepisem art. 3 ust. 1 ustawy kształtowanie i prowadzenie polityki przestrzennej na terenie gminy, w tym uchwalanie studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego gminy oraz miejscowych planów zagospodarowania przestrzennego, należy do zadań własnych gminy. (z wyłączeniem morskich wód wewnętrznych, morza terytorialnego i wyłącznej strefy ekonomicznej oraz terenów zamkniętych).

Dwa wymienione w tym przepisie dokumenty (studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego gminy i miejscowe plany zagospodarowania przestrzennego) stanowią podstawowe narzędzia, przy pomocy których gmina wykonuje władztwo planistyczne. Celem studium jest określenie polityki przestrzennej gminy, w tym lokalnych zasad zagospodarowania przestrzennego (art. 9 ust. 1 ustawy), zaś plan opracowuje się w celu ustalenia przeznaczenia terenu, rozmieszczenia inwestycji celu publicznego oraz określenia sposobów zagospodarowania i warunków zabudowy terenu (art. 4 ust. 1 ustawy).

„Zgodnie bowiem z art. 9 ust. 4 u.p.z.p. ustalenia studium są wiążące dla organów gminy przy sporządzaniu planów miejscowych. (…), natomiast zgodnie z art. 15 ust. 1 u.p.z.p. wójt, burmistrz albo prezydent miasta sporządza projekt planu miejscowego zgodnie z zapisami studium” – Wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gorzowie Wielkopolskim z dnia 16 stycznia 2019 r.II SA/Go 870/18.

„Studium stanowi więc jeden z etapów poprzedzających uchwalanie planu” – Wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego (do 2003.12.31) w Warszawie z dnia 21 listopada 2000 r.II SA 2437/99

Polityka przestrzenna gminy poza kontrolą sądu?

Procedury sporządzania studium gminnego i i planów zagospodarowania dają uprawnienia mieszkańcom do składania wniosków, to jednak powody ich odrzucenia są 1`jest wyjęte spod kontroli sądów. Tu jest ogromne pole do korupcji. Zgodnie z raportem „Mapa korupcji” co trzecia sprawa prowadzona przez CBA dotyczy łapówki wręczanej urzędnikowi samorządu lokalnego. Doniesienia medialne o zatrzymaniach pracowników samorządów tylko potwierdzają dużą skalę tego zjawiska. Urzędnicy gminni przyjmują pieniądze za załatwienie sprawy,
przyspieszenie wydania decyzji, np. budowlanej, wydawanie odpowiednich zezwoleń. Największe łapówki przyjmuje się za sporządzanie studium dla gminy.

Rozstrzygnięcia wójta/ burmistrza/ prezydenta o nieuwzględnieniu odpowiednio wniosków dotyczących studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego gminy, oraz uwag dotyczących projektu tego studium, wniosków dotyczących miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego, uwag dotyczących projektu tego planu – nie podlegają zaskarżeniu do sądu administracyjnego. Ustawodawca pozbawił właścicieli gruntów legitymacji skargowej w sprawie nieuwzględnienia wniosków. Uchwałę o studium może w trybie nadzoru uchylić Wojewoda.

W korkach ulicznych, fetorze i powodzi?

Gminy w polityce przestrzennej zobowiązane są kierować się dwiema wartościami: ładem przestrzennym i zrównoważonym rozwojem. W rzeczywistości wygląda to różnie. W gminie Mogilany przyjęto studium, które wskazuje do przekwalifikowania ok. 400 ha terenów rolnych, podczas, gdy niespełna połowa już zasiedlonych domów ma dostęp do kanalizacji. Brak dostępu do kanalizacji na terenie gminy, powoduje, że z przydrożnych rowów rozchodzi się nieprzyjemny fetor. Mieszkańcy borykają się także z problemami z dostępem do wody. Częste awarie przestarzałego wodociągu i braki wody , powodują konieczność korzystania z beczkowozów dostarczających wodę. Wąskie i najczęściej zaniedbane drogi gminne uniemożliwiają niekiedy odbiór już wybudowanych na terenie gminy Mogilany domów ( w Libertowie z powodu braku dostępu do drogi publicznej całe osiedle nie otrzymało odbioru wybudowanych domów). Dostęp do odpowiedniej drogi publicznej, jest niezbędny, by w razie zagrożenia życia i mienia, odpowiednie służby mogły sprawnie dotrzeć.

Ustalenia studium wiejskiej gminy zwiększają zagrożenie powodziowe Krakowa?

Studium tworzone jest w celu ustalenia przeznaczenia terenów oraz określenia sposobów ich zagospodarowania i zabudowy. Określając tereny pod zabudowę w gminie Mogilany, stworzono zagrożenie powodziowe dla części mieszkańców sąsiedniej gminy Kraków. Zaplanowanie przekwalifikowania na inwestycyjne terenów zlewni rzeki Wilgi, nie tylko naraża mieszkańców tej części gminy Mogilany na zagrożenie życia i mienia powodziami, ale dodatkowo zwiększa zagrożenie powodziowe Krakowa. W taki sposób nieracjonalna polityka przestrzenna małej wiejskiej gminy, stwarza realne zagrożenie powodzią w blisko milionowym mieście jakim jest Kraków. Uwagi Prezydenta Krakowa o zagrożeniu powodziowym ze strony sporządzonego studium w gminie Mogilany zostały zignorowane przez Wojewodę i uchwała skutkująca zagrożeniem powodziowym jest utrzymana przez Wojewodę w obrocie prawnym.

Sporządzone przez wójta/burmistrza/prezydenta studium, stanowi podstawę do ustalania planów miejscowych. Wystarczy, by zainteresowany podmiot „przekonał” włodarza gminy i otrzymał stosowny zapis w studium. Studium wiąże władze gminy i nie można odmówić sporządzenia planu zagospodarowania zgodnego z ustaleniami studium. Niezbędne jest działanie nadzorcze Wojewody, które powinno być spójne z działaniami instytucji reprezentujących różne organy władzy i stronę społeczną.

Komentarz Redaktora Naczelnego:

Nadzór nad stanowieniem prawa przez jednostki samorządu terytorialnego to obowiązek wojewodów. Brak sprawnego nadzoru nad uchwałami w sprawach Studium, potęguje zagrożenie powodziowe i uniemożliwia realizację inwestycji przeciwpowodziowych. Wojewoda dysponuje kompetencjami umożliwiającymi uchylenie uchwały , której realizacja stwarza zagrożenie powodziowe. Skuteczny nadzór nad gminami stanowi podstawowy element sprawnej polityki państwa w każdej dziedzinie. Działania nadzorcze powinny być spójne z działaniami instytucji reprezentujących różne organy władzy i stronę społeczną.

Grzegorz Gorczyca

Redaktor Naczelny Agencji Informacyjnej Nasz Kraków

Grzegorz Gorczyca
Grzegorz Gorczyca

om

Fot. Arch.

Źródło: gazetakrakowska.pl, radiozet.pl, mat. własne

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj