Brak nadzoru wojewody jedną z przyczyn podtopień i powodzi w Krakowie?

0


„Dziś rano wspólnie z dyrektor Wód Polskich Małgorzatą Sikorą sprawdzaliśmy sytuację na rzece Serafa w Krakowie Bieżanowie. Intensywne opady deszczu spowodowały wypełnienie w całości zbiornika „Bieżanów”. Wody Polskie cały czas pracują nad uruchomieniem 4 suchych zbiorników retencyjnych. Po wykonaniu tych inwestycji, ta część Krakowa będzie skutecznie zabezpieczona przed „powodzią błyskawiczną” – napisał 6 sierpnia w mediach społecznościowych wojewoda małopolski Łukasz Kmita.

Spacery Wojewody i Dyrektora Wód Polskich w celu „sprawdzenia sytuacji na rzece Serafa w Krakowie Bieżanowie” mogą być irytujące dla mieszkańców, którym wody powodziowe wdzierają się do mieszkań i domów.
„Spacer” Wojewody miał miejsce gdy podtopione były posesje na ul. Udzieli na granicy Prokocimia i Bieżanowa.
Woda podtapia cyklicznie również posesje na os. Kabel. To tu ma powstać przepompownia oraz zbiornik retencyjny, a jednak nie powstał i nie powstaje, a mieszkańcy są bezradni wobec żywiołu. Taka sytuacja potrwa jeszcze wiele lat?

Czy Wojewoda odpowiada za lokalizację posesji w terenach zalewowych?

Wszystkie posesje są zabudowane -co do zasady- na podstawie decyzji administracyjnej pozwalającej zabudować zalewany teren.
Z kolei pozwolenia na budowę wydawane są na podstawie miejscowych planów zagospodarowania przestrzennego. Jeżeli zamierzenie inwestycyjne jest zgodne z zapisami planu miejscowego, organ administracji nie może odmówić wydania pozwolenia na budowę. Plany zagospodarowania przestrzennego są uchwalane na podstawie ustaleń studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego (SUiKZP), określane w skrócie jako studium. Studium jest dokumentem określający w sposób ogólny politykę przestrzenną i lokalne zasady zagospodarowania. Jeśli teren w studium jest przeznaczony pod zabudowę i właściciel złoży wniosek o sporządzenie miejscowego planu zagospodarowania zgodnego z ustaleniami studium, rada gminy jest związana ustaleniami studium. Wójt, burmistrz albo prezydent miasta przedstawia radzie gminy do uchwalenia projekt studium, a rada podejmuje uchwałę w sprawie przyjęcia studium.
Podjęta uchwała jest przesyłana do wojewody, który w ciągu 30 dni ma prawo w trybie nadzoru uchylić uchwałę lub w ciągu 12 miesięcy zaskarżyć uchwałę do sądu.

Zagrożenie powodziowe Krakowa nie jest wiążące dla organu nadzoru?

Rada gminy sporządzając studium może działać pod wpływem różnych osób lub podmiotów. Zgodnie z raportem „Mapa korupcji” co trzecia sprawa prowadzona przez CBA dotyczy łapówki wręczanej urzędnikowi samorządu lokalnego. Doniesienia medialne o zatrzymaniach pracowników samorządów tylko potwierdzają dużą skalę tego zjawiska. Urzędnicy gminni przyjmują pieniądze za załatwienie sprawy, przyspieszenie wydania decyzji, np. budowlanej, wydawanie odpowiednich zezwoleń.
Tu najistotniejsze znaczenie ma nadzór wojewody, który zobowiązany jest wnikliwie analizować każdy zapis studium i w razie wątpliwości zastosować środek nadzoru jakim jest uchylenie wadliwej uchwały. Jeżeli wojewoda pozostawia w obrocie prawnym uchwały przewidujące zabudowę terenów zagrożonych powodziami, podtopieniami lub bez odpowiedniej infrastruktury przeciwpowodziowej, to mamy sytuacje takie jak obecnie w Krakowie.

W procesie uchwalania studium dla danej gminy, niezbędne jest zaopiniowania projektu przez gminę ościenną. Sporządzone w ubiegłym roku studium dla gminy Mogilany, otrzymało negatywną opinię prezydenta Krakowa. Jednym z istotnych powodów jest wskazanie na stwarzanie zagrożenia powodziowego dla Krakowa, przez zabudowę terenów nadrzecznych:
Tylko działania nakierowane na ochron doliny rzeki Wilgi wraz z dopływami przed jej nadmiernym zabudowaniem pozostają w korelacji z ustaleniami Studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego Miasta Krakowa. W tym kontekście, szczególną uwagę należy zwrócić na wyznaczone przy granicy z Krakowem tereny U(x) w obrębie obszarów łąkowych (m.in. Małe Łąki)i), a także teren U/P. Istotne jest również to, iż część nowo wyznaczonych terenów, jak również i niezabudowane tereny dotychczas wskazane do zainwestowania, znajdują się w zlewni rzeki Wilgi, która będąc rzeką o charakterze górskim dalszy bieg, w tym ujście do rzeki Wisty, ma na terenie Krakowa. W efekcie czego intensywne i szybkie przybory jej wód, spowodowane coraz częściej występującymi deszczami nawalnymi skutkują zwiększeniem ryzyka i zagrożenia powodziowego na terenie miasta. Dlatego pożądanym kierunkiem rozwoju tych terenów, , powinna być ochrona terenów nadrzecznych przed zabudową tak jak ma to miejsce w krakowskiej części doliny rzeki Wisty” – czytamy w opinii władz Krakowa z dnia 2 lutego 2020 roku, znak: BP-01.0724.2.2020. DKO – przesłanej w trakcie sporządzania studium w gminie Mogilany. Niestety władze gminy Mogilany i Wojewoda zignorowali zagrożenie powodziowe stwarzane przez zapisy Studium. Co więcej, gdy Stowarzyszenie Mieszkańców Gminy Mogilany przedstawiło organowi nadzoru profesjonalną opinię prawną wskazującą na niezgodność z prawem uchwały i opinię o zagrożeniu powodziowym Krakowa, otrzymali odpowiedź, iż Wojewoda nie jest tymi opiniami związany:

” W przywołanym piśmie Państwa Stowarzyszenie wskazało, iż w trakcie prowadzonej procedury planistycznej projekt studium uzyskał negatywną opinię Prezydenta Miasta Krakowa. Należy jednak zauważyć, iż opinie nie są wprost wiążące dla organu opracowującego projekt studium, dlatego brak uwzględnienia wszystkich uwag zawartych w opiniach nie świadczy o wadliwości procedury sporządzania studium” – pisze Wojewoda Małopolski (pismo z dnia 07 stycznia 2021 r., znak: WN.4100.418.2020)

Studium jest aktem prawa wewnętrznego, gdyż wiąże radę gminy przy sporządzeniu planu zagospodarowania przestrzennego. W interesie mieszkańców gminy Mogilany i gmin ościennych jest, by sporządzone studium nie stwarzało zagrożenia powodziowego. Obecne studium dla gminy Mogilany nie spełnia tego warunku, stwarzając zagrożenie powodziowe dla Krakowa i części gminy Mogilany. Uchylenie wadliwego studium i likwidacja zagrożenia powodziowego dla tej części Krakowa i części gminy Mogilany, leży w gestii wojewody małopolskiego.

W rzeczywistości opinie nie są wiążące dla organu nadzoru, jednak wskazane w opinii zagrożenie powodziowe blisko milionowego miasta jakim jest Kraków, stanowić powinno podstawę podjęcia działania w trybie nadzoru.

Czy Wojewoda Małopolski, będąc organem nadzoru wykorzysta posiadane kompetencje, czy też poprzestanie na pozorowanych działaniach nie mających merytorycznego znaczenia dla bezpieczeństwa mieszkańców regionu?

om

Fot. Arch.

Źródło: krakow.naszemiasto.pl, mat. własne

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj