Pożar Archiwum w Krakowie: Przyczyny pożaru nadal nieznane?

0

Od tragicznego pożaru Archiwum Miejskiego w Krakowie upływają kolejne miesiące, a miejscy urzędnicy wciąż nie są w stanie przekazać kluczowych informacji: dlaczego doszło do pożaru i czy systemy gaśnicze zadziałały prawidłowo. Prezydent Jacek Majchrowski w wywiadzie dla magistrackiej telewizji poinformował, że brana jest pod uwagę koncepcja, że system przeciwpożarowy zawiódł i dlatego doszło do pożaru. Trwa prokuratorskie postępowanie pod kątem „umyślnego sprowadzenia zdarzenia, które zagraża mieniu wielkich rozmiarów”.

Obecnie trwają prace rozbiórkowe jednej z hal Archiwum Urzędu Miasta Krakowa, zniszczonego w lutym w pożarze. Po przesegregowaniu i ocenie wydobytych do tej pory dokumentów do procesu zachowania i zabezpieczania zakwalifikowano ok. 80 metrów bieżących akt.W spalonym archiwum Krakowa przechowywano około 20 kilometrów akt w czterech magazynach. Do tej pory wydobyto ok. 3 kilometry bieżące akt, z czego 80 metrów bieżących zakwalifikowano do dalszego procesu ich zabezpieczania. W puli tej jest ok. 75 m.b. najcenniejszej dokumentacji kategorii „A”, która powinna być najdłużej przechowywana. Około stu pojemników z wydobytymi dokumentami czeka na ocenę.

„Bardzo trudno oszacować, ile dokumentów uda się uratować, głównie dlatego, że zaczęliśmy od hali, w której stan dokumentów był chyba najgorszy” – ocenił Antoni Fryczek, sekretarz miasta .

Rozbiórka rozpoczęła się 12 kwietnia i przebiega zgodnie z decyzją powiatowego inspektora nadzoru budowlanego i została objęta nadzorem powiatowego inspektora nadzoru budowlanego, pod nadzorem autorskim specjalistów z Politechniki Krakowskiej, którzy przygotowali ekspertyzę, a także policji i prokuratury. 

– Na całej długości budynku usunięta została ściana wschodnia oraz jedna trzecia stropodachu, co pozwoliło nam dostać się do połowy regałów w tej hali – zostały one już usunięte wraz z przechowywanymi tam dokumentami – powiedział sekretarz miasta Antoni Fryczek. 

Całkowity koszt demontażu obu hal jest szacowany na ok. 1,5 mln zł, a jego tempo będzie zależeć od pogody, a także od liczby i stanu zachowania dokumentów.

Pożar w archiwum wybuchł 6 lutego wieczorem. Nie wiadomo, co było jego przyczyną. W archiwum przechowywane były dokumenty, które powstały w urzędzie miasta i w podległych mu jednostkach w ostatnich kilkunastu czy kilkudziesięciu latach. Ok. 5200 metrów bieżących akt należało do kategorii „A”, czyli wieczystego przechowywania, pozostałe do kategorii „B”, czyli do dokumentów, które zgodnie z przepisami są po pewnym czasie niszczone, z czego 10 proc. powinno ulec zniszczeniu dopiero po 50 latach.

om

Fot. Arch.

Źródło:krakow.tvp.pl, krakow.naszemiasto.pl,radiokrakow.pl

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj