Łukasz Piebiak: ” Jako sędzia, zapoznawałem się z tysiącami skarg obywatelskich”

0

O kontynuacji reformy sądownictwa, pluralistycznej KRS,bezprawnych interwencjach ze strony organów Unii Europejskiej dotychczasowej drodze zawodowej, umiejętnościach i staraniach o poparcie obywateli rozmawiamy z p. Łukaszem Piebiakiem.

Podjął Pan decyzję o zgłoszeniu  swojej  kandydatury na wolne miejsce sędziowskie w Krajowej Radzie Sadownictwa. Czym się Pan kierował podejmując decyzję o kandydowaniu?

Przede wszystkim chcę kontynuować swoje działania na rzecz prawdziwej, skutecznej reformy wymiaru sprawiedliwości. Jest to idea, która właściwie przyświeca mojej całej karierze sędziowskiej, która trwa od 2003 r. Przychodząc wtedy do pracy w warszawskim sądzie jako młody asesor szybko zorientowałem się jak wiele rzeczy w wymiarze sprawiedliwości funkcjonuje źle i to pomimo często gigantycznej pracy wielu sędziów i personelu pomocniczego. Z nabieraniem doświadczenia dostrzegałem nie tylko nowe obszary wymagające poprawy ale i rozwiązania tych problemów, rozwiązania które można było zastosować wewnątrz systemu ale i takie które wymagały interwencji władzy politycznej tj. zarówno władzy wykonawczej, a zwłaszcza Ministra Sprawiedliwości i władzy ustawodawczej lub innych organów, w tym zwłaszcza Krajowej Rady Sądownictwa.

Jest pan autorem wielu publikacji m.in. z zakresu prawa cywilnego materialnego i procesowego. Dodatkowo aktywnie działał Pan w Stowarzyszeniu Sędziów Polskich „Iustitia”…

Szybko zacząłem pisać artykuły naukowe ale i zająłem się publicystyką prawniczą co z reguły nie podobało się moim przełożonym administracyjnym, a wreszcie zaangażowałem się w prace Stowarzyszenia Sędziów Polskich „Iustitia”. Wraz z grupą młodych sędziów zmieniliśmy Iustitię od wewnątrz artykułując potrzebę wprowadzenia rozwiązań służących poprawie funkcjonowania sądownictwa.

W pewnej chwili zostałem wiceprezesem Iustitii i przez kilka lat reprezentowałem ją na arenie międzynarodowej. Gdy w Iustitii władzę przejęli sędziowie o poglądach lewicowo – liberalnych i zaczęli nią sterować w kierunku przebudowy w sędziowską przybudówkę Platformy Obywatelskiej (proszę spojrzeć na to co oni robią i wypisują teraz w mediach społecznościowych) moja aktywność w niej zamarła. Jesienią 2015 r. otrzymałem propozycję objęcia stanowiska wiceministra sprawiedliwości w rządzie Zjednoczonej Prawicy. Przyjąłem ją by robić to co zawsze uważałem za niezbędne dla Polski: reformę wymiaru sprawiedliwości. Przez prawie 4 lata piastowałem to stanowisko. W tym czasie udało się doprowadzić do uchwalenia kilku ustaw rozpoczynających reformę sądownictwa, w tym głęboko znowelizować ustawę o Krajowej Radzie Sądownictwa dzięki czemu wybór jej sędziowskich członków stał się wyborem demokratycznym bowiem dokonywanym przez reprezentantów Suwerena: posłów, w miejsce wewnątrzsędziowskiego oligarchicznego systemu, który funkcjonował przedtem. Udało się również wymienić kadrę zarządzającą polskimi sądami (prezesów i wiceprezesów sądów ale tylko tych, którzy zarządzali źle) i urealnić system odpowiedzialności dyscyplinarnej sędziów.

W 2019 roku nastąpił bezprecedensowy atak na Pana osobę. Dlaczego wtedy odszedł Pan z Rządu?

Podczas kampanii wyborczej do polskiego parlamentu w sierpniu 2019 r. zostałem brutalnie zaatakowany przez należące do obcego kapitału media sprzyjające opozycji pod pretekstem spreparowanej przez nie tzw. afery hejterskiej. W sytuacji całkowitej dominacji tychże mediów w polskiej przestrzeni publicznej, a jednocześnie niemożności sądowego udowodnienia swojej niewinności jeszcze przed wyborami, odszedłem z rządu by nie wpłynąć na wynik wyborczy i nie osłabić w ten sposób szansy na dokończenie naprawdę niezbędnej i pożądanej przez większość Polaków reformy sądownictwa. Dziś autorzy tych ataków uciekają przed wymiarem sprawiedliwości, a ich fałszywe dowody upadają. Od tego czasu minęło prawie półtora roku.

Czy jest szansa na sprawne zakończenie reformy sądownictwa?

Jest jeszcze czas i nadzieja, że władza polityczna dokończy reformę. Nie wszystko jednak od niej zależy. Ustrojodawca w sposób przemyślany wyłączył pewną sferę z możliwości bezpośredniego, władczego oddziaływania przez władzę polityczną wyposażając w szereg kompetencji organ o mieszanym charakterze tj. Krajową Radę Sądownictwa. Ma on zgodnie z Konstytucją RP stać na straży niezależności sądownictwa i niezawisłości sędziowskiej. W jej kompetencjach leżą różnego rodzaju działania mające na celu dbanie o prawidłowy stan kadry sędziowskiej. To Rada decyduje o tym kto zostanie sędzią albo kto w strukturze sędziowskiej awansuje. Pełni też doniosłą rolę jeżeli chodzi o odpowiedzialność dyscyplinarną. Stanowi pole dialogu przedstawicieli wszystkich segmentów władzy politycznej z przedstawicielami władzy sądowniczej bowiem oprócz sędziów pochodzących z wyboru w jej składzie zasiadają posłowie, senatorowie, przedstawiciel Prezydenta RP, Minister Sprawiedliwości, Pierwszy Prezes Sądu Najwyższego i Prezes Naczelnego Sadu Administracyjnego. Myślę, że moje, nie zawaham się tego słowa użyć, unikalne doświadczenia będą bardzo pomocne w pracach Rady dzięki czemu będzie ona mogła w jeszcze bardziej zdecydowany sposób przyczynić się do powodzenia reformy.

Osoby pokrzywdzone przez  polskie sądy   z nadzieją oczekują na likwidację sądowej patologii. Czy Pana   wiedza i bogate doświadczenie w zakresie nadzoru nad sadownictwem powszechnym ułatwi skuteczną walkę z patologią w wymiarze sprawiedliwości?

Myślę, że jak najbardziej. Jako sędzia – wiceminister sprawiedliwości zapoznawałem się z setkami, jeżeli nie tysiącami skarg obywatelskich. Przy pomocy znakomitego zespołu sędziów i urzędników zatrudnionych w resorcie obejmowałem nadzorem różnego rodzaju postępowania, sygnalizowałem prokuraturze konieczność uczestniczenia w nich w celu strzeżenia interesu publicznego czy inicjowałem sędziowskie postępowania dyscyplinarne gdy były po temu przesłanki. Wiem, że często te same skargi trafiają do KRS. Rada ma również swoje instrumenty pozwalające na ich rozpoznawanie i przeciwdziałanie zjawiskom nieakceptowalnym. Myślę, że moje doświadczenie także w tej części działalności KRS będzie przydatne i pozwoli wypracować rozwiązania, które przyniosą korzyść obywatelom.

Na jakim etapie jest reforma wymiaru sprawiedliwości w Polsce?

Oceniam proces jej zaawansowania może na 25 %. Udało się stworzyć podwaliny pod właściwą reformę. Mamy już pluralistyczną KRS, której obrady są jawne i transmitowane prze Internet co jest wielką wartością i postępem w stosunku do przeszłości gdy tak istotne dla obywateli decyzje, jak dotyczące powołań sędziów, podejmowane były „przy zielonym stoliku”. Mamy dobrą, sprawdzoną kadrę zarządzającą, mamy unowocześnione procedury wewnętrznego funkcjonowania sądów i dość sprawny system egzekwowania odpowiedzialności dyscyplinarnej. Teraz czas na zmiany fundamentalne: spłaszczenie struktury sądownictwa powszechnego, jednolite stanowisko sędziowskie w sądownictwie powszechnym, głęboką reformę sadownictwa administracyjnego i dokończenie reformy Sądu Najwyższego.

Czy interwencja organów Unii Europejskiej blokująca wydalenie ze służby sędziego skazanego wyrokiem sądu karnego stanowi wyzwanie dla reformy sądownictwa?

Trzeba również sobie poradzić z bezprawnymi interwencjami ze strony organów Unii Europejskiej przez co np. Izba Dyscyplinarna SN nie może normalnie funkcjonować w sprawach sędziowskich czego najlepszym obrazem jest sędzia skazany wyrokiem sądu karnego za kradzież, który nadal jest sędzią i pobiera wynagrodzenie bowiem TSUE zablokowało ID dyscyplinarnego usunięcia go ze służby sędziowskiej. Tych bezprawnych ingerencji jest więcej i jest to duże wyzwanie dla wszystkich, którym na sercu leży prawdziwa reforma sądownictwa.

Teraz proces wyboru członków KRS jest transparentny. O wyborze do KRS-u decydują także zwykli  obywatele, którzy w ten sposób pośrednio   decydują losach reformy sądownictwa. Na co mogą liczyć popierając Pana kandydaturę?

Z pewnością na konsekwencję, uczciwość i determinację. Zawsze działałem przy otwartej kurtynie, publicznie i odważnie, a nie pokątnie, zakulisowo i tchórzliwie. Stąd między innymi atak na mnie ze strony sił, które panicznie boją się reformy. Jak wiadomo najłatwiej ryby łowić w mętnej wodzie. Kto chce może z łatwością poznać moje poglądy i mój życiorys oraz dokonać własnej oceny mojego programu i mojej osoby. Nigdy nie unikałem polemik i wymiany poglądów. Uważam, że tylko takie podejście w działalności publicznej jest podejściem uczciwym, a sędzia to również funkcjonariusz publiczny, który przecież co do zasady wykonuje swoją służbę dla Państwa i jego obywateli jawnie. Sędziowie mają ograniczenia w stosunku do innych obywateli, jak choćby zakaz przynależności do partii politycznych czy organizowania się w związki zawodowe. Mają jednak prawo głosu, mogą startować w takich wyborach jak te, a wymaga to przecież w sposób oczywisty prezentacji swojego programu i osoby. Ja nie unikam wyrażania poglądów w sprawach, w których mogę je wyrażać jako obywatel zainteresowany sprawami publicznymi, korzystam z mediów społecznościowych, a sposób tego korzystania również każdy może ocenić.

Kandydując do KRS nie poprzestał Pan na uzyskaniu formalnego poparcia 25 sędziów, lecz stara się Pan o poparcie zwykłych obywateli, prezentując swój dotychczasowy dorobek i plany na przyszłość…

Mam swój światopogląd, swoje zasady i idee, które są dla mnie ważne. Mam, jak sądzę ciekawą, drogę zawodową, doświadczenie i umiejętności. Każdy kto uważa, że taka osoba może wnieść coś dobrego do prac konstytucyjnego organu jakim jest Krajowa Rada Sądownictwa będzie mile widzianym ze wsparciem w postaci podpisu na liście poparcia. Mógłbym poprzestać na zebranej dyskretnie liście poparcia 25 sędziów i to by formalnie wystarczyło by Sejm oceniał moją kandydaturę. Świadomie jednak publicznie zabiegam o jak największe poparcie zarówno wśród sędziów, jak i obywateli, którzy podobnie jak ja uważają, że należy zrobić wszystko by idea reformy sądownictwa doczekała się urzeczywistnienia. Liczę na duże poparcie, nie tyle dla mnie personalnie, ale dla ważnego dla Polski projektu ustrojowego.

Dziękujemy za rozmowę.

Grzegorz Gorczyca

Fot. Do Rzeczy

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj