„Krakowska Marina”na Bulwarach?

0

W budżecie miasta Krakowa na 2021 r. znalazło się zadanie „Rewitalizacja terenów przy moście Kotlarskim – Bulwar Podolski – budowa Mariny Krakowskiej”. Na ten cel w przyszłorocznym budżecie zarezerwowano  zaledwie 500 tys. zł.

Inwestycja potrzebna, ale…

O potrzebie budowy mariny w mieście mówi się od lat. Bezskutecznie oczekiwano na prywatnego inwestora. Do tej pory nic nie zrobiono. Przystań ma stanowić bezpieczny port dla statków, motorówek i żaglówek w czasie powodzi. Ma również stanowić atrakcję turystyczną i przyczynić się do ożywienia bulwarów i żeglugi w Krakowie.

„Kraków nie jest przygotowany na wybryki Wisły. Statki mają problem z ewakuacją w razie powodzi. Tymczasem ta rzeka to skarb, który powinien być lepiej wykorzystany. Potrzeba jednak infrastruktury, aby zachęcić armatorów do inwestowania tutaj, a turystów do żeglowania” – uzasadnia celowość inwestycji Marcin Królczyk, prezes Stowarzyszenia Armatorów i Inwestorów Dorzecza Górnej Wisły.

Czym jest uzasadniona taka lokalizacja „Mariny Krakowskiej”?

Marinę planuje się wstępnie w okolicy mostu Kotlarskiego, przy zaniedbanej części bulwarów na Zabłociu. Argumentem za taką lokalizacją jest fakt, że jest to, że to teren publiczny, a nie prywatny. 

Ważnym elementem mariny byłby wysunięty w kierunku rzeki falochron, pod którego osłoną w czasie powodzi bezpiecznie cumowałyby jednostki. Dziś w przypadku ataku żywiołu statki muszą spływać np. do portu na Dąbiu.

Bez unijnej dotacji, bez środków w budżecie miasta?

Miasto planuje budowę „Krakowskiej Mariny” praktycznie w centrum miasta. Taka lokalizacja budzi wątpliwości. Wątpliwości budzi też możliwość sfinansowania budowy przez miasto, które ma rekordowo wysoki deficyt i rekordowo wysokie zadłużenie. Pisaliśmy o tym tutaj. Wątpliwości budzi też skuteczność miasta w pozyskiwaniu środków unijnych na inwestycję. Wniosek o 23,5 miliona złotych z unijnego programu „Rewitalizacja głównych ośrodków miejskich w regionie” został negatywnie oceniony pod względem finansowym. Urzędnicy co prawda od takiego werdyktu się odwołali, jednak ich starania nie przyniosły skutku.Cały artykuł tutaj. Uzyskane dotacje unijne w 2019 roku, Kraków wykorzystał zaledwie w 60 %. Pisaliśmy o tym tutaj. Teren na którym miasto planuje inwestycję było dzierżawione.Władze Krakowa skierowały sprawę do sądu, który nakazał dzierżawcy wydać nieruchomość. 

„Krakowska Marina”, Budżet Obywatelski Miasta Krakowa

Budżet Obywatelski Edycja 2019, zawierał projekt ogólnomiejski „Marina krakowska”. Projekt został odrzucony. Jako uzasadnienie wskazano, iż: „Budowa Mariny Krakowskiej wymaga współpracy instytucjonalnej m.in. z Wodami Polskimi. Jest to zadanie, które nie wpisuję się w formułę Budżetu obywatelskiego, ze względu na dużą ilość uzgodnień, trudne do oszacowania na te chwilę koszty realizacji i dokumentacji i ww. współpracę”.

„Krakowska Marina” w Porcie Płaszów?

Kraków dysponuje zabytkowym Portem Płaszów, który w naturalny sposób może być miejscem lokalizacji „Krakowskiej Mariny”.

Plan utworzenia portu rzecznego w Płaszowie sięga końca XIX w.  Planowano wtedy  połączenia kanałami rzek z terenu monarchii austro-węgierskiej przyjęty w czerwcu 1901 roku, „Ustawa o budowie dróg wodnych i prowadzeniu regulacji rzek (prawo żeglugowe)”.Grunty na których zlokalizowany jest Port  Płaszów są w posiadaniu Skarbu Państwa  jako użytkownika wieczystego.Już sama stocznia zlokalizowana w Porcie Płaszów jest istotnym elementem utrzymania w sprawności jednostek pływających na górnej Wiśle. Pisaliśmy o tym tutaj.

Komentarz redaktora Naczelnego:

Turystyka wodna wszędzie przyciąga turystów i  generuje dochód, dlatego tam gdzie to  jest możliwe warto zaangażować się w tworzenie warunków do jej rozwoju. Port Płaszów jest jedynym miejscem, gdzie można dokonać remontu i naprawy statku od Oświęcimia do Sandomierza. Samo stworzenie Krakowskiej Mariny, powinno stanowić element rozwijającej się infrastruktury towarzyszącej drogom wodnym . Z kolei lokalizacja  portu w Płaszowie  jest niezbędnym elementem  rozwijających się dróg wodnych w Małopolsce. Tym bardziej niezrozumiała jest bezczynność organów samorządowych i rządowych w sprawie ochrony i ożywienia Portu Płaszów z wykorzystaniem jego walorów infrastrukturalnych, zabytkowych, turystycznych i użytkowych.

Grzegorz Gorczyca Redaktor Naczelny Agencji Informacyjnej Nasz Kraków

Grzegorz Gorczyca
Grzegorz Gorczyca

om

Fot.

Źródło:Onet

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj