Kraków: Śmigłowce LPR nie wylądują obok szpitala im. Narutowicza?

0

Prezydent Krakowa wydaje decyzję pozwalającą zabudować ścieżkę podejścia do lądowania?

Szpital im. Narutowicza w Krakowie jest placówką medyczną II stopnia referencji. W tym nowoczesnym szpitalu, będącym po gruntownej modernizacji, powstał m.in. nowoczesny kompleks bloków operacyjnych i zmodernizowany oddział dziecięcy.Szpital dysponuje nowoczesnym lądowiskiem dla śmigłowców Lotniczego Pogotowia Ratunkowego wraz z kompletną infrastrukturą; tj. tzw. ciepłą sień dla karetek, magazyn odpadów medycznych oraz drogi dojazdowe i parking. Inwestycja kosztowała 8,6 mln zł., ale dzięki temu śmigłowce z pacjentami mogą lądować na nim przez całą dobę, czas transportu ciężko chorego pacjenta z płyty lotniska został skrócony do jednej minuty, a Szpitalny Oddział Ratunkowy spełnił wszystkie wymogi ustawy o ratownictwie medycznym. Z Lądowiska korzysta nie tylko szpital Narutowicza, ale też sąsiednie placówki, które w danym momencie nie mogą korzystać ze swoich lądowisk. Teraz prezydent Krakowa wydał pozwolenie deweloperowi na zabudowę ścieżki podejścia do lądowania dla śmigłowców Lotniczego Pogotowia Ratunkowego.

Zatwierdzenie projektu czy pozwolenie na budowę?

Jak to się stało, że deweloper dostał od prezydenta Krakowa zgodę na zabudowę ścieżki podejścia do lądowania? Upubliczniony w mediach fragment dokumentu otrzymanego od prezydenta Krakowa wskazuje, że w 2008 roku wydano decyzję o zatwierdzeniu projektu budowlanego i „udzielono pozwolenia na budowę” . Lądowisko było w tym miejscu uzgodnione dwa lata wcześniej.

Pierwsza wątpliwość: Czy w 2008 roku zostało wydane pozwolenie na budowę, czy tylko zatwierdzenie projektu budowlanego zabudowującego ścieżkę lądowania?

Drugą wątpliwość może budzić istnienie decyzji o pozwoleniu na budowę. Jeśli została w 2008 roku wydana decyzja o pozwoleniu na budowę to musi mieć nadany numer: Jaki numer ma decyzja „ o pozwoleniu na budowę zamierzenia budowlanego pn. „Budowa budynku mieszkalnego wielorodzinnego z funkcją usługową, z garażem podziemnym, z wewnętrznymi instalacjami: wod.-kan., gazową, co., elektryczną i wentylacji mechanicznej, przebudowa oświetlenia ulicznego ( przesuniecie słupa), oraz wjazd na działkę, na działkach nr 207,208, i 249 obr. 45 Krowodrza przy ulicy Prądnickiej w Krakowie”? ( jest sprawa o sygnaturze AU-01-1-EBO.73531-2077/07, ale nie ma decyzji do tej sygnatury?)

Czy decyzja nr 404/08 z dnia 27 lutego 2008 roku jest decyzją zatwierdzającą projekt budowlany i  równocześnie  decyzją udzielającą pozwolenia na budowę na podstawie sprawa o sygnaturze : AU-01-1-EBO.73531-2077/07?

Dziesięcioletnia decyzja o pozwoleniu na budowę i zatwierdzająca projekt budowlany?

Kolejną wątpliwość może budzić ważność decyzji zatwierdzającej projekt budowlany. Urząd miasta zatwierdził pierwotny projekt budowlany w lutym 2008 r. Art. 34 ust. 5 prawa budowlanego stanowi iż: Inwestor, spełniający warunki do uzyskania pozwolenia na budowę, może żądać wydania odrębnej decyzji o zatwierdzeniu projektu budowlanego, poprzedzającej wydanie decyzji o pozwoleniu na budowę. Decyzja jest ważna przez czas w niej oznaczony, jednak nie dłużej niż rok”.

  Decyzja o pozwoleniu na budowę również wygasła. Zgodnie z art. 37 ust. 1 Prawa budowlanego, decyzja o pozwoleniu na budowę wygasa, jeżeli budowa nie została rozpoczęta przed upływem 3 lat od dnia, w którym decyzja ta stała się ostateczna lub budowa została przerwana na czas dłuższy niż 3 lata.

Przenoszenie decyzji na innego inwestora?

Kolejną wątpliwość budzi przeniesienie na innego inwestora decyzji zatwierdzającej projekt budowlany w 2018 roku, czyli po upływie 10 lat od jej wydania, skoro ustawodawca przewidział, że taka decyzja jest ważna maksymalnie przez rok czasu? (decyzja zatwierdzająca projekt budowlany nr Nr 404/08 z dnia 27 lutego 2008 r.)

Najważniejsze pytanie brzmi: jaką decyzję zmieniły władze Krakowa na prośbę nowego inwestora po 10 latach od jej wydania i na jakiej podstawie prawnej tego dokonano? Czy decyzja wygasła z mocy prawa?

Szpital wnosi o wznowienie postępowania, Prezydent odmawia?

Władze szpitala im. Narutowicza złożyły wniosek o wznowienie postępowania dotyczącego zmiany pozwolenia budowlanego. „Dowiedzieliśmy się, że deweloper planuje wybudować bardzo wysoki budynek w sąsiedztwie lądowiska. Zaczęliśmy to sprawdzać, czy przypadkiem wysokość tego budynku nie będzie kolidować ze ścieżką podejścia na nasze lądowisko. To oznaczałoby spore kłopoty” – mówi Agnieszka Marzęcka zastępca dyrektora szpitala Narutowicza.

Wojewoda uchyla decyzję prezydenta Krakowa

Szpital jako strona postępowania, złożył odwołanie od decyzji władz miasta do wojewody małopolskiego. „Budowa apartamentowca wysokiego na 34 m wchodzi w kolizję z wyznaczonymi dla istniejącego lądowiska korytarzami powietrznymi” – powiedziała dziennikarzom wicedyrektor szpitala. „Decyzja została uchylona przez wojewodę w całości do ponownego rozpatrzenia. Teraz czekamy na decyzję urzędników” – dodaje.

Sprawą zajmie się Główny Inspektor Nadzoru Budowlanego?

Z uwagi na budzące liczne wątpliwości działania władz Krakowa, władze szpitala skierowały także pismo do Ministerstwa Infrastruktury. „Dostaliśmy pismo, że ministerstwo przekazało sprawę do Głównego Inspektora Nadzoru Budowlanego” – mówi wicedyrektor szpitala.

Lądowisko przy szpitalu im. Narutowicza w Krakowie uzgodnienia otrzymało już w 2006 roku!

„Budowa apartamentowca wysokiego na 34 m wchodzi w kolizję z wyznaczonymi dla istniejącego lądowiska korytarzami powietrznymi” – wyjaśnia Elżbieta Mrożek, zastępca dyrektora szpitala ds. administracyjno-technicznych i inwestycji. I dodaje, że „lądowisko zostało wybudowane w oparciu o lokalizację celu publicznego, pozwolenie na budowę i zgodnie z wytyczonymi korytarzami powietrznymi”.

Okoliczność, iż budowa lądowiska wymagała ustalenia „lokalizacji inwestycji celu publicznego” wskazuje, że w tym terenie nie obowiązywał miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego!

Urząd Lotnictwa Cywilnego wyjaśnia…

W sprawie problemów  lądowiska , zwróciliśmy się do Urzędu Lotnictwa Cywilnego i otrzymaliśmy wyjaśnienia tej treści: „Lądowisko Kraków szpital im. Narutowicza zostało wpisane do ewidencji lądowisk, prowadzonej przez Prezesa Urzędu Lotnictwa Cywilnego, na wniosek zgłaszającego lądowisko posiadającego zgodę posiadacza nieruchomości, na której znajduje się lądowisko, po uzyskaniu pozytywnej opinii instytucji zapewniającej służby ruchu lotniczego i właściwej miejscowo gminy (wójta, burmistrza, prezydenta miasta). Zgodnie z obowiązującymi obecnie przepisami lądowiska cywilne nie podlegają ochronie wysokościowej przed ich zabudową przez Prezesa Urzędu Lotnictwa Cywilnego. Ochrona lądowiska powinna być realizowana przez władze samorządowe (wraz ze zgłaszającym lądowisko do ewidencji), które wydały zgodę na ich powstanie i zaakceptowały lokalizację oraz parametry (m.in. powierzchnie ograniczające przeszkody dla lądowiska) w lokalnym ładzie przestrzennym. Prezes Urzędu Lotnictwa Cywilnego nadzoruje i chroni wysokościowo (poprzez uzgadnianie dokumentów związanych z lokalnym ładem przestrzennym) jedynie zarejestrowane lotniska”.

Zestawiając treść informacji Urzędu Lotnictwa Cywilnego i dokumentu podpisanego przez prezydenta Krakowa, opublikowanego na portalu Onet, wynika, że to do kompetencji prezydenta, jako władz samorządowych należy ochrona lądowiska (w tym powierzchnie ograniczające przeszkody dla lądowiska) w lokalnym ładzie przestrzennym. Dlatego, do wpisy lądowisk do ewidencji, konieczna jest obok pozytywnej opinii instytucji zapewniającej obsługę ruchu lotniczego, także pozytywna opinia właściwej miejscowo gminy. Prezydent Majchrowski pełni swoją funkcję nieprzerwanie od 18 lat ( pisaliśmy o tym tutaj), więc takową opinię w 2006 roku sam wydał.

Prawo Lotnicze czy rozporządzenie w sprawie funkcjonowania Szpitalnych Oddziałów Ratunkowych?

Prezydent Krakowa twierdzi, że lądowiska nie są chronione, ponieważ… nie znalazł takiej podstawy w przepisach z dnia 3 lipca 2002 roku Prawo Lotnicze i z tego powodu nie ma możliwości zapobieżenia zabudowie podejść do lądowania. Takie stanowisko władz Krakowa budzi poważne wątpliwości. Ograniczenia wynikające z funkcjonowania lądowiska LPR wynikają bowiem z rozporządzenia Ministra Zdrowia z dnia 27 czerwca 2019 r. w sprawie szpitalnego oddziału ratunkowego (Dz. U. z 2019 r. poz. 1213). W załączniku do tego rozporządzenia również określono wymagania dla lądowisk, w tym naziemnych.

Plan zagospodarowania przestrzennego bez uwzględnienia lądowiska LPR będzie uchylony?

Dla obszaru na którym znajduje się lądowisko, jest aktualnie sporządzany plan zagospodarowania przestrzennego. Uchwała nr XIV/266/19 Rady Miasta Krakowa z dnia 24 kwietnia 2019 r. w sprawie przystąpienia do sporządzenia miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego obszaru ”Żabiniec”. Niestety w części opisowej nie ma nawet wzmianki o istniejącym kilkanaście lat lądowisku Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. Taka sytuacja budzi poważne wątpliwości, co do utrzymania w obrocie prawnym uchwały przyjmującej tak sporządzony plan miejscowy. Dla przykładu można przytoczyć orzeczenie Sądu Administracyjnego w podobnej sprawie: „Przepisy wskazanego rozporządzenia w sposób jednoznaczny określają warunki bezpiecznego koegzystowania lądowisk z okoliczną przestrzenią. Wynikają z nich ograniczenia w zakresie wysokości zabudowy, ale też wysokości obiektów punktowych (maszty, kominy, pojedyncze drzewa) w osi lądowania i startu – w bezpośrednim sąsiedztwie lądowiska. Wszystkie te elementy powinny zostać uwzględnione na etapie zmiany planu miejscowego i jak słusznie wskazał Wojewoda konieczne jest w tym zakresie odzwierciedlenie ograniczeń wynikających z rozporządzenia w sprawie szpitalnego oddziału ratunkowego zarówno w tekście planu, jak też w jego części graficznej. W tym celu na graficzną część planu zasadnym jest naniesienie siatki ograniczeń, o czym wspomina też Wojewoda, która wraz z częścią tekstową planu pozwoli na precyzyjne zlokalizowanie zakresu przedmiotowych ograniczeń” – wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Białymstoku z dnia 12 grudnia 2019 r. II SA/Bk 678/19.

Czy to specyficzne i tylko „Krakowskie” problemy?

Problemy z załatwianiem spraw zgodnie z prawem przybierają na sile, pomimo, że od kilku lat są przedmiotem niemal publicznej debaty. Pisaliśmy o tym tutaj. Problemy dla mieszkańców wydają się być coraz większe i obejmują kolejne instytucje. Pisaliśmy o tym tutaj. Pan Kokoszka, mieszkaniec Krakowa, został wywłaszczony przez prezydenta Krakowa ze swojej własności, by deweloper mógł wybudować drogę do swoich obiektów. Protesty i uwagi mieszkańców , że droga nie jest potrzebna, nie odniosły skutku. W przypadku lądowiska dla Lotniczego Pogotowia Ratunkowego, deweloper otrzymał pozwolenie od prezydenta Krakowa na zabudowę dróg podejścia do lądowiska. Prezydent Krakowa twierdzi, że nie ma możliwości ochrony przed zabudową lądowiska LPR. Ten sam prezydent odmówił wznowienia postępowania, pomimo, że wydana decyzja jest niezgodna z prawem. Wojewoda uchylił decyzje, ale sprawa powróciła ponownie do organu I instancji jakim jest prezydent Krakowa. Trzeba zastanowić się co dalej z zarządzaniem blisko milionowym miastem. Życie każdego z mieszkańców w każdej chwili może zależeć od szybkiego dotarcia do szpitala Lotniczym Pogotowiem Ratunkowym, dlatego ważne jest by miasto było sprawnie zarządzane. Tego najbardziej w Krakowie brakuje.

om

Fot. Arch.

Źródło:eska.pl. Onet,

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj