Wojciech Górecki: „Dron – to jeden z milowych kroków w działaniach naszej OSP” – cz.II

0

Działalność Ochotniczych Straży Pożarnych zazwyczaj kojarzy się z gaszeniem pożarów i akcjami ratowniczymi.  Jednak współczesna Ochotnicza Straż Pożarna to potężna siła społeczna zrzeszająca ludzi ambitnych i aktywnych, chcących działać na rzecz społeczności lokalnej.

O Ochotniczej Straży Pożarnej w Niegoszowicach budującej siłę społeczności lokalnej. O zaangażowaniu, współpracy poświęceniu sił i środków na działania poprawiające jakość życia sołectwa i pojedynczych osób rozmawiamy z p. Wojciechem Góreckim.

W pierwszej części rozmowy o Ochotniczej Straży Pożarnej w Niegoszowicach  mówiliśmy o blisko stuletniej historii OSP, młodej drużynie, potrzebie budowy nowej remizy i zakupie nowego wozu bojowego. Mówiliśmy też o  ogromnym sukcesie, jakim jest nabycie drobna do celów operacyjnych.

Agencja: Powodzenie akcji ratunkowych – także tych z użyciem drona- uzależnione jest od posiadania odpowiedniego sprzętu. Jakie są wasze potrzeby- jako jednostki OSP- w tym zakresie?

Wojciech Górecki: Dla sprawności i skuteczności działania druhów niezbędne jest specjalistyczne wyposażenie np.: rozpieraki, przecinaki, nożyce najlepiej nowoczesne akumulatorowe (szacunkowy koszt to 70 – 90 tyś). Podnośniki, poduszki hydrauliczne, piły, radiotelefony, oświetlenie, aparaty powietrzne, środki opatrunkowe, rękawiczki jednorazowe, rękawice techniczne, buty, multitoole…….. i dziesiątki innych przedmiotów które są niezbędne i potrzebne do pracy strażaka.

Druhowie z OSP Niegoszowice.

A:  Czy to prawda, że druhowie  z OSP Niegoszowice  zrzekli się wszelkiego wynagrodzenia za swoją działalność także w czasie akcji ?

WG: Tak, to prawda. Druhowie z OSP nie pobierają żadnego wynagrodzenia za wykonywane prace. Nawet za działania w czasie akcji – zrzekli się wynagrodzenia na rzecz zwiększenia funduszu na rozwój jednostki.

A: OSP Niegoszowice może pochwalić się wzorcową współpracą z Radą Sołecką, mieszkańcami i społeczną aktywnością na rzecz mieszkańców. Ostatnio druhowie w tym trudnym czasie pandemii wykonali ogromną pracę na rzecz samotnej matki z dzieckiem. Proszę opowiedzieć o tej akcji.

WG: Dnia 25 listopada zostaliśmy poproszeni przez Sołtysa oraz Radę Sołecką o pomoc dla jednej z rodzin w Niegoszowicach. Matka z małym dzieckiem mieszkają w niewykończonym i nieocieplanym domu. Praca Strażaków polegała na usunięciu starej słomy z poddasza. Słoma miała służyć za izolację. W jakiś sposób spełniała swoje zadanie jednak stanowiła też zagrożenie pożarowe… stary komin, suchy pył ze starej słomy – pożar gotowy. Drużyna z Niegoszowic udała się na miejsce swoim wysłużonym wozem bojowym. Stary Mercedes, zbudowany w latach 70 ubiegłego wieku powinien dumnie prezentować historię pożarnictwa w muzeum. Jest jednak naszym jedynym środkiem transportu jaki mamy. Tym razem Wysłużony Wóz Bojowy dowiózł wszystkich druhów na miejsce prac. Ponieważ wcześnie robi się ciemno rozstawione zostały nowoczesne bardzo mocne lampy ledowe, które dzięki swojej mocy zamieniają noc w dzień. (4 lampy po 11 tys. lumenów każda. Stara żarówka 100W daje 1200-1500 lumenów). To wyjątkowe oświetlenie stanowi jeden z przykładów nowoczesnych rozwiązań jakie wdrażamy.

Gruba warstwa suchej słomy na poddaszu stanowiła zagrożenie dla mieszkańców domu opalanego węglem.

A: Usunięta z poddasza sucha słoma pozostawiona na podwórku również stanowiłaby zagrożenie pożarowe. Usunięcie takiej ilości słomy to spore wyzwanie

WG: Został podstawiony traktor z przyczepą, na którą bezpośrednio z poddasza zrzucano słomę. Ostatecznie okazało się, że były aż 3 pełne przyczepy siana – to naprawdę bardzo duża ilość. Całe szczęście nie padało, choć temperatura ujemna nie ułatwiała sprawy. Życzliwi sąsiedzi dostarczali gorącą herbatę dla działających strażaków. Ogromne zapylenie – brud i wbijający się pył starego siana. Specjalne maseczki dostarczone przez Sołectwo wymagały kilkukrotnej wymiany. Druhowie, którzy pracowali w budynku musieli wielokrotnie płukać oczy ze względu na zanieczyszczenie. Prace trwały od godziny 15:30 – do 19:30.

Pracę w porze nocnej umożliwiały nowoczesne, bardzo mocne lampy ledowe.

A: Gruba warstwa suchej słomy stanowiła dobrą, ale niebezpieczną izolację termiczną. Wraz z usunięciem tej „izolacji” zniknęło śmiertelne niebezpieczeństwo pożaru, ale strop wymaga docieplenia. Co dalej będzie się działo w tym domu?

WG: Kolejny krok jaki będzie realizować już Sołectwo to ocieplenie tego poddasza wełną mineralną – to już jednak będzie działanie poza OSP.

A: Pomoc samotnej mamie była możliwa dzięki zaangażowaniu wielu osób. Czy możemy wymienić te osoby chociaż po imieniu?

WG: Strażacy obecni na akcji to: Jakub, Mateusz, Adrian, Marcin, Łukasz, Kacper i Piotr. Obecni byli też Pan Edward nasz Sołtys, Pani Justyna z Rady Sołeckiej oraz oczywiście Pan Piotr który swoim traktorem wywoził usuwaną słomę. W czasie tej akcji zrobiony został pierwszy film dronem który jest już na wyposażeniu strażaków. Był to bardziej trening i okazja do sprawdzenia sprzętu niż realne wykorzystanie.

A: Słyszałam opinie, że obecność OSP w Niegoszowicach daje mieszkańcom poczucie bezpieczeństwa i dumy. Czego należy życzyć druhom z Niegoszowic?

WG: Przychylności władz, hojnych sponsorów i zawsze szczęśliwie zakończonych akcji.

A: Nasza redakcja życzy spełnienia ww. życzeń i dziękujemy za rozmowę.

om

Fot. OSP Niegoszowice

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj