Kraków: Mieszkańcy krytyczni wobec prezydenta

0
kraków rynek

„Prezydent Jacek Majchrowski zamknął się w gabinecie, świat obserwuje z okien lexusa, ograniczył kontakt ze światem, a miastem zarządza przez swoich urzędników. Dobrze jednak byłoby, gdyby prezydent skonfrontował informacje, które otrzymuje od swoich najbliższych współpracowników, z tym, co sądzą mieszkańcy” – mówi dla Onetu Natalia Nazim, była ambasadorka budżetu obywatelskiego w Krakowie, autorka projektów „Tak dla parku przy Karmelickiej” czy „Pierwszego wodnego placu zabaw w parku Jordana”.

Budżet Obywatelski po krakowsku?

Mieszkańcy coraz liczniej angażują się w działania społeczne i obywatelskie. Władze Krakowa nie są z tego powodu zadowolone: „Jednak jesteśmy przedstawiani jako ludzie, którzy chcą zaszkodzić. Uwielbiam urzędowe stwierdzenie, że znowu aktywiści nie pozwalają się miastu rozwijać. To nazywanie publicznie ludzi przez wysokich rangą urzędników „niby-aktywistami”. Czy jesteśmy mieszkańcami gorszej kategorii?” – mówi Natalia Nazim.

Czy teren zielony wyraża brak szacunku?

Pani Natalia Nazim angażuje się w budżet obywatelski od wielu lat. Sama pisze projekty i namawia innych do składania własnych. Nagle usłyszała zarzut, że pomysł zazielenienia placu Wszystkich Świętych „to wyraz braku szacunku do prezydenta”. Na pytanie dziennikarza, co poczuła słysząc taki zarzut, odpowiedziała: „Było to dla mnie szokujące, jak można kogoś tak potraktować. Usłyszałam, że jest to projekt polityczny. Nie było kontrargumentów. Zamiast tego zaczęto mnie obrzucać błotem. A nikt nie zapytał mnie, dlaczego złożyłam ten projekt”.

Urzędnicy kontra mieszkańcy

Urzędnik postrzega mieszkańca jako sfrustrowanego „niby-aktywistę” i taki przekaz idzie w przestrzeń publiczną.Mieszkańcy są intruzami z którymi należy walczyć, a nie rozmawiać. „I stroną, która szybciej w tej „debacie” się zmęczy, jest mieszkaniec. Urzędnik pracuje dla nas za nasze pieniądze. My pracujemy dla urzędu za darmo. Poświęcamy swój czas i uwagę. I nie chcemy być zwalczani. Nam na tym mieście zależy” – kontynuuje Natalia Nazim.

„Osoby zajmujące kierownicze stanowiska w Wydziale Komunikacji Społecznej pracują za pieniądze mieszkańców, wydają pieniądze mieszkańców i za pieniądze mieszkańców ich obrażają” – tak Łukasz Maślona, miejski radny i aktywista ze stowarzyszenia Funkcja Miasto komentuje oficjalne wypowiedzi wysokich rangą urzędników.

Choroby krakowskiego samorządu: partyjniactwo i układy władzy

„Kraków toczą dwie choroby, które ograniczają aktywność mieszkańców i rozwój postaw obywatelskich. Pierwszym z nich jest „rak partyjniactwa”, a drugim nadaktywność układu, który sprawuje władzę w magistracie. Najgorsze jest to, że są to choroby współistniejące, które skutecznie zabijają aktywność mieszkańców. Każdy, kto wychodzi ponad te dwie grupy, z automatu staje się podejrzany, że inspiracją jego działań jest chęć zysku lub uderzenia w prezydenta.” – mówi Łukasz Maślona.

Wydatki władz Krakowa niezrozumiałe i owiane tajemnicą?

„Jednak kiedy ci sami ludzie, którzy tak chętnie patrzą na czyjeś prywatne pieniądze, mają rozliczyć się z tego, jak wydają pieniądze mieszkańców, to od rozmowy o rozliczeniu uciekają i zasłaniają się tajemnicą” – mówi Łukasz Maślona.

A rejestr umów jest pełen, co najmniej zastanawiających wydatków.

Jednak nawet proste pytanie o sensowność tych wydatków budzi oburzenie części urzędników. Portal Krowoderska.pl uruchomił akcję „punkt z rejestru umów” – co jakiś czas publikuje artykuł, w którym prezentuje umowę zawartą przez urzędników, podaje jej kwotę i na co zostały wydane pieniądze. Dodatkowo prosi o komentarz urząd, dlaczego taka umowa została zawarta” – mówi Łukasz Maślona.

Samorząd to ma być służba publiczna , a w Krakowie to jest …

„To jest ta nadaktywność układu sprawującego władzę, który chciałby mieć wszystko pod kontrolą, nawet debatę publiczną, która ponad wszelką wątpliwość powinna być wolna od nacisków. Chciałbym, aby ktoś z otoczenia prezydenta w końcu zrozumiał, że nie każda krytyka czy inny punkt widzenia jest atakiem na prezydenta Jacka Majchrowskiego czy urząd” – mówi Maślona.

„Najprostsze pytania budzą zamęt. Doszukuje się w nich złych intencji. Nie wiem, może to jest mierzenie ludzi swoją miarą? Może to wynika ze strachu czy braku kompetencji? Z czegoś to musi wynikać. Człowiek, który nie ma nic do ukrycia, jest transparentny. Jeżeli ktoś unika odpowiedzi, to pojawia się fala domysłów i podejrzeń, że chce coś ukryć. A mówimy o służbie publicznej”– wyjaśnia dalej.

Komentarz redaktora naczelnego:

Publiczne wypowiedzi mieszkańców wskazują na potrzebę zwiększenia dialogu z władzami miasta. Trzeba pamiętać, że dialog władz lokalnych z mieszkańcami odbywa się poprzez różnego rodzaju formy współpracy i konkretne programy umożliwiające mieszkańcom partycypację w podejmowaniu decyzji, np. konsultacje społeczne lub inicjatywy obywatelskie. Skuteczne władze lokalne to takie, które biorą pod uwagę głos mieszkańców miasta przy podejmowaniu decyzji dotyczących mieszkańców. Mieszkańcy miasta maja prawo do dialogu z władzami we wszystkich sprawach związanych z podejmowaniem decyzji w Ich sprawach.

Grzegorz Gorczyca Redaktor Naczelny Agencji Informacyjnej Nasz Kraków

Grzegorz Gorczyca
Grzegorz Gorczyca

om

Fot.Arch.

Źródło:onet.pl

.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj