Były sobie sądy w Krakowie: część IV – Pozwany pozywa sędziego!

0

O  zdumiewających zasadach działania krakowskiego sądu – rozmawiamy z p. Wiesławem Kokoszką.

Właściciel wywłaszczonych gruntów zostaje pozwany przez dewelopera o odszkodowanie. Sąd prowadzi postępowanie w sposób bardzo niezrozumiały, wniosek o wyłączenie sędziego rozpatruje sędzia, którego wniosek dotyczy?

Pan Wiesław Kokoszka został wywłaszczony ze swojej nieruchomości. Celem  wywłaszczenia podanym   przez prezydenta Jacka  Majchrowskiego  była budowa drogi publicznej, poprawiającej układ dróg Krakowa.

 W rzeczywistości na wywłaszczonych w trybie ZRID  terenach powstała droga dojazdowa do budynku będącego własnością dewelopera, który wśród znaków drogowych umieścił  zakaz wjazdu pojazdów powyżej 3,5t – z zastrzeżeniem, że nie dotyczy to pojazdów … dewelopera. Za wywłaszczony  teren p. Kokoszka  odszkodowania nie otrzymał do dnia dzisiejszego.

 Historia chociaż  brzmi nieprawdopodobnie, jednak jest prawdziwa i nadal trwa przed Krakowskim Sądem Okręgowym.

Decyzją administracyjną zarezerwowaną dla realizacji inwestycji publicznych, czyli decyzją ZRID został Pan wywłaszczony. Czy otrzymał Pan za wywłaszczone tereny odszkodowania?

P. Wiesław Kokoszka: Nie otrzymałem odszkodowania. Kolejne postępowania w sprawie określenia wartości wywłaszczonych terenów, są uchylane jako niezgodne z obowiązującym prawem i zasadami wyceny.

Wniosek o wywłaszczenie składał prezydent Majchrowski. Kto jest zobowiązany do wypłaty odszkodowania za wywłaszczony grunt?

Odszkodowanie ma wypłacić deweloper, bo budował drogę do swoich obiektów, na drodze ma wyznaczone miejsca parkingowe z których korzysta i zobowiązał się do wypłaty odszkodowania za wywłaszczenia. Deweloper nie ma uprawnień do złożenia wniosku o wywłaszczenie w trybie decyzji ZRID, dlatego  wniosek złożył prezydent Krakowa.

Za  wywłaszczony teren nie otrzymał Pan odszkodowania, ale otrzymał Pan  sądowy nakaz zapłaty odszkodowania w systemie nakazowym na rzecz dewelopera   i Sąd wpisał Panu hipotekę na poczet ewentualnego odszkodowania. Jaka jest podstawa faktyczna pozwu o odszkodowanie wobec Pana? W jaki sposób właściciel wywłaszczonego terenu mógł wyrządzić szkodę deweloperowi?

Nie łączą i nie łączyły mnie z deweloperem żadne relacje cywilne, administracyjne, ani umowy.  Nie byłem stroną  w postępowaniu o pozwolenia na budowę dla dewelopera. Również deweloper nie jest stroną postępowania o wydanie decyzji wywłaszczeniowej dla mnie. Nic nas nie łączyło i nie łączy, zatem wyrządzenie szkody jest niemożliwe. Dlatego złożyłem odwołanie od nakazu zapłaty odszkodowania , sprawa mojego odwołania trwa już bez mała 4 lata .

Został Pan pozwany przez dewelopera o odszkodowanie za straty jakie rzekomo  zostały poniesione z powodu braku dojazdu do nowo wybudowanego przez dewelopera  kompleksu obiektów. 

Deweloper wybudował kompleks budynków, uzyskał  jedno lub kilka pozwoleń na budowę w których musiał mieć ustalony wjazd od strony ul. Powstańców i Klimeckiego. Nie jest możliwe uzyskanie pozwolenia na budowę bez zaprojektowanego skomunikowania nieruchomości z drogą publiczną.  deweloper swoją inwestycje skomunikował z drogą publiczną  wykonując zjazdy z nieruchomości na ul. Powstańców Wielkopolskich i Klimeckiego. Moja nieruchomość znajduje się z innej strony i nie przylega nawet do ulicy Powstańców, zatem nie mogłem w żaden sposób wyrządzić szkody polegającej na uniemożliwieniu korzystaniu z wjazdów jakie zaprojektował i deweloper. Pozew jest absurdalny.

Deweloper twierdzi, że poniósł straty z powodu przedłużającej się budowy  ulicy Turbasy, która zlokalizowana jest min. na terenie z którego został pan wywłaszczony.

  Po pierwsze deweloper nie mógł ponieść jakiejkolwiek straty z powodu  przedłużającej się budowy ulicy Turbasy, gdyż  zgodnie z przepisami  wjazdy do swoich obiektów ma od strony  ul. Powstańców Wielkopolskich i ul. Klimeckiego. Po drugie ustalenie zjazdów do obiektów będących własnością dewelopera nastąpiło w pozwoleniu na budowę, które było wydawane w okresie gdy ulica Turbasy nie istniała. Po trzecie wnioskodawcą i inwestorem ulicy Turbasy jest prezydent Krakowa, zatem  ewentualne roszczenia odszkodowawcze za ewentualne szkody jakie deweloper poniósł z powodu przedłużającej się budowy należy kierować do niego . Ja nie jestem stroną w sprawach umów jakie zawierało miasto i deweloper.

Na podstawie  jakich  dokumentów  Sąd  uznał zasadność roszczenia odszkodowawczego dewelopera wobec Pana, skoro  nie łączyły i nie łączą Pana z deweloperem żadne stosunki cywilno- i administracyjnoprawne?

Nie mam wiedzy o tym, by istniał jakikolwiek dokument uzasadniający wobec mnie  roszczenie o odszkodowanie dla dewelopera z powodu opóźnienia budowy ulicy Turbasy. Jeszcze raz zaznaczam, że budowa ulicy Turbasy rozpoczęła się  po uzyskaniu pozwolenia na budowę kompleksu obiektów wybudowanych przez dewelopera.

Czy bezzasadność roszczenia dewelopera wynika z pozwolenia na budowę w którym wjazd na teren należący do dewelopera od początku był wyznaczony od strony ul. Powstańców Wielkopolskich i Klimeckiego ?

Skoro kompleks obiektów  ma ustalony wjazd od ulicy Powstańców i Klimeckiego, to niemożliwe jest poniesienie straty z powodu przedłużającej się budowy zupełnie innej ulicy z którą obiekty dewelopera  nie były skomunikowane, bo ulica jeszcze wtedy nie istniała.

Deweloper wybudował kompleks obiektów, czyli jest to duża inwestycja?

Tak, to ogromny obiekt.

To może Sąd dysponował oceną oddziaływania na środowisko tego dużego obiektu?

Takiej oceny obiekt nie posiada ponieważ ten jeden gigantyczny obiekt podzielono  na trzy mniejsze o powierzchni do 0,5 ha i tak ominięto przepisy , moim zdaniem bezprawnie ponieważ jest to jeden obiekt o wspólnej nazwie Orange Office Park .

Czy możliwe jest, ze Sąd dysponował dokumentem pozwalającym na użytkowanie obiektu?

Takiego dokumentu w aktach sprawy nie znalazłem.

  Czyli nie ma dokumentów, które potwierdzałyby  zasadność pozwu o odszkodowanie wobec Pana a mimo to Sąd wpisał Panu hipotekę  ?

Tak się stało. Sąd uznał, że zachodzi uzasadnione  prawdopodobieństwo poniesienia szkody przez dewelopera.

Czy Pan miał możliwość zapoznania się z treścią decyzji o pozwoleniu na budowę, jaką uzyskał deweloper?

Nie widziałem nigdy tej decyzji. Nie ma jej również w żadnych aktach sprawy. Wystąpiłem pisemnie o jej przesłanie i nadal nie otrzymałem dokumentu.

Czy w trakcie procesu wskazał Pan Sądowi, ze deweloper otrzymał pozwolenie na budowę  zaprojektowanymi zjazdami wyłącznie na ulice Powstańców Wielkopolskich i Klimeckiego dlatego ulica Turbasy nie ma znaczenia dla skomunikowania obiektów z drogami publicznymi?

Moi pełnomocnicy ( dwóch adwokatów z 30 i 40 letnim stażem )   wielokrotnie to wskazywali. Mówił o tym również ekspert audytor ruchu drogowego. Sąd jednak nie brał tych opinii pod uwagę ,audytorowi który na rozprawie o odszkodowanie będąc świadkiem, próbował to wyjaśnić sądowi na podstawie map , zatwierdzonych projektów, fotografii , sędzia zabronił korzystać z materiałów kazał mu je odłożyć . Kiedy tylko audytor, biegły sądowy próbował sądowi wyjaśnić ogrom nieprawidłowości ,sąd wyraził się : „ jak sąd Panu zapłaci za sporządzenie stanowiska wówczas będzie Pana w tej materii słuchał ” Również sędzia nie pozwolił  zadawać pytań Panu audytorowi moim adwokatom lub je odrzucał na wniosek strony przeciwnej  . Sąd jak powiedziałem odrzucał te argumenty, przerywał wypowiedzi moje i moich pełnomocników nie pozwalał mi zadawać pytań świadkom strony przeciwnej  , drwiąc i wyszydzając treść moich pytań . Widać było bardzo stronniczy sposób prowadzenia sprawy. Stronniczość Sądu moim zdaniem przejawia się tym, że  decyzje sądu pozbawione są oparcia w dokumentach i przepisach, które mają zastosowanie w sprawie. Z kolei wszystkie twierdzenia dewelopera są uznawane przez Sąd jako podstawa  rozstrzygnięć w mojej sprawie. Należy również powiedzieć że sąd zapisał  w protokole z moich zeznań zupełnie coś innego niż ja powiedziałem , posiadam dowód z nagrania na płytce DVD otrzymanej z sądu , sąd odrzucił hurtowo wszystkie moje dowody , protokoły z postępowania egzekucyjnego ,wniosek o oględziny w terenie , sąd odrzucił także wszystkie załączniki do protokołów z rozpraw składane przez moich obrońców , oraz prze zemnie .Sędzia dopuścił natomiast bez zgody sądu pismo procesowe strony przeciwnej 

  Czy podejmował Pan działania zmierzające do wyłączenia sędziego skoro ma Pan zastrzeżenia do bezstronności Sądu?

Oczywiście, ze podejmowałem, podobnie jak moi dwaj profesjonalni pełnomocnicy. Niestety bezskutecznie.

Jakie pierwsze działanie zostało podjęte w celu obrony przed stronniczością Sądu?

Skierowałem kilka skarg do rzeczników dyscyplinarnych  Sądów powszechnych , Pismo do Pana Ministra Sprawiedliwości , do Prezesa SO w Krakowie  Podobnie czynili to panowie mecenasi składając pismo do Pana Ministra Wójcika , który interweniował pisemnie u prezesa Sądu Apelacyjnego – otrzymałem odpowiedź od prezesa sądu Apelacyjnego , przyznające w części nam rację , ale wszystkie tego typu interwencje kończą się stwierdzeniem : „ sędzia jest niezależny , niezawisły itd. ”  

Niezawisłość sędziowska oznacza dokładnie tyle, że sędzia ma orzekać wyłącznie w oparciu  o Konstytucję i ustawy, zgodnie z własnym sumieniem , wskazaniami wiedzy i doświadczeniem życiowym. Czy sędzia wskazał przepis z  Konstytucji lub ustawy który umożliwia wydanie pozwolenia deweloperowi na budowę  obiektu , który ma mieć zjazd na nieistniejącą wtedy  jeszcze ulicę Turbasy? Sąd uwzględnia żądanie odszkodowania od Pana z powodu przedłużającej się budowy drogi i braku możliwości dojazdu do wybudowanego przez dewelopera obiektu. Przez proste zestawienie daty wydania pozwolenia na budowę kompleksu budynków dla dewelopera i daty decyzji wywłaszczeniowej pod budowę tej ulicy, jasno wynika, że decyzja na budowę byłą wydana wcześniej i zjazdy były przewidziane do zupełnie innych miejsc na terenie którymi dysponował deweloper.

Decyzję o wywłaszczeniu mnie z gruntów pod budowę ulicy Turbasy, wydano  gdy   inwestycja dewelopera  był w zaawansowanym stadium budowy, mniej więcej w połowie budowy.. Deweloper miał ustalone skomunikowanie  swoich obiektów z ul. Powstańców Wielkopolskich i Klimeckiego. Dlatego bez znaczenia dla dewelopera była budowa ulicy Turbasy, więc nie mógł ponieść żadnej straty  z powodu braku tej ulicy lub  opóźnienia jej budowy.  

Sprawa brzmi nieprawdopodobnie i jej przebieg budzi poważne  wątpliwości co do bezstronności sądu.

Mój pełnomocnik  zwraca się do prokuratury o przystąpienie do postępowania sądowego – wszyscy komu sprawę tą referuje nie dowierzają , ale przyznają że w naszych sądach jest to możliwe. Przykład uprzywilejowanego traktowania dewelopera przez sąd: Deweloper składa wniosek o wpisanie mi hipoteki na poczet ewentualnego odszkodowania i sąd wpisał mi hipotekę w ciągu kilku dni. Gdy ja złożyłem odwołanie od wyroku, czyli apelację, to sędzia potrzebował na jego przekazanie ponad trzy miesiące.

Jakie rozstrzygnięcie zapadło przed Sądem Apelacyjnym w Krakowie?

Sąd Apelacyjny utrzymał roszczenie o blokadzie hipoteki na poczet odszkodowania dla dewelopera. Deweloper twierdzi, że składając odwołania od decyzji wywłaszczeniowej opóźniałem wykonanie drogi i dlatego powstała szkoda dla dewelopera. Jednak z uzasadnienia wyroku Sądu Apelacyjnego w Krakowie wynika, że obrona wywłaszczonego w postępowaniu administracyjnym była jak najbardziej zgodna z przepisami prawa.

Skoro sentencja wyroku – utrzymująca w mocy zabezpieczenie- stoi w rażącej sprzeczności z uzasadnieniem wskazującym, że brak jest działań niezgodnych z prawem, sugeruje, że w orzeczeniu nastąpił błąd. Zgodnie z literą prawa sąd miał uchylić zabezpieczenie , bo stwierdził, że działanie odwołującego było zgodne z prawe. Inne orzeczenie mogło zapaść takie, że utrzymuje zabezpieczenie w mocy bo działanie odwołującego nie było zgodne z prawem.

Sąd Apelacyjny wybrał trzecie , zupełnie niezrozumiałe rozstrzygnięcie , utrzymując postanowienie o zabezpieczeniu w mocy i stwierdzając, że działanie odwołującego było zgodne z prawem, które wyklucza roszczenie odszkodowawcze. A skoro wykluczył roszczenie odszkodowawcze to na jakiej podstawie prawnej i faktycznej utrzymał postanowienie o zabezpieczeniu dla dewelopera?

Sytuacja w której korzystanie z zagwarantowanych konstytucyjnie praw w postępowaniu administracyjnym zostaje uznana przez sąd jako podstawa do roszczenia odszkodowawczego dla prywatnego podmiotu jest bardzo niepokojąca. Będziemy bać się korzystać z prawa do odwołania?

Tak orzekają sądy w Krakowie. Deweloper zgłasza roszczenie o odszkodowanie za straty finansowe poniesione w związku opóźnieniem budowy ulicy. Ulica powstaje dużo później niż deweloper wybudował obiekty i ma zjazdy do obiektów z zupełnie innych ulic. Sądy uznają roszczenie za uprawdopodobnione, gdyż właściciel wywłaszczonego terenu złożył odwołanie. Każdy właściciel nieruchomości może być na moim miejscu i każdy może być obciążony odszkodowaniem, jeśli skorzysta ze środków odwołania? Czy może taka strategia działania sądu jest tylko wobec mojej osoby?

Jakiej kwoty odszkodowania dotyczy zabezpieczenie?

Roszczenie podstawowe developera obejmowało kwotę 400.000,00 zł wartość zabezpieczenia dokonał sąd na kilku działkach wywłaszczonego położonych w centrum Krakowa wartość rynkowa terenu to kilkanaście milionów złotych. Strategia działania sądu i interes developera mają zbliżony kierunek i cel?

  Wspomniał Pan wcześniej  o wnioskach o wyłączenie sędziego. Ile takich wniosków zostało złożonych wobec sędziego prowadzącego Pana sprawę?

 Złożone zostało w sumie 6 wniosków o wyłączenie sędziego ; dwa moje oraz cztery wnioski moich pełnomocników.  

 Przepis wyraźnie stanowi iż:  sąd wyłącza sędziego na jego żądanie lub na wniosek strony, jeżeli istnieje okoliczność tego rodzaju, że mogłaby wywołać uzasadnioną wątpliwość co do bezstronności sędziego w danej sprawie”. Czy takie okoliczności zaistniały w Pana sprawie?.

Pierwsze wnioski o wyłączenie których podstawę stanowił fakt , spotkania się Sędziego referenta na korytarzu przed rozprawą w dniu 02 listopad 2017 r. z prokurentem i radcą prawnym dewelopera , w trakcie spotkania nastąpiło  wylewne przywitanie się sędziego referenta i skierowanie w stronę radcy prawnego i prokurenta dewelopera radosnych słów na powitanie , naturalnie sędzia nie wiedział ,że w miejscu dla niego niewidocznym zasiadam ja w towarzystwie audytora i obserwujemy to zdarzenie , na dodatek dzieje się to w oku kamery monitoringu sądowego . Pisemnie Audytor ( biegły sądowy ) i ja sporządzamy szczegółowy zapis ze spotkania sędzia – przedstawiciele dewelopera . Niestety sędzia nie przyznaje się do tego faktu , nagranie monitoringu ulega  skasowaniu i oddala się nasze wnioski jako argument podając „ sędzia ma gabinet na innym piętrze”. Następnie na rozprawie w dniu 12-12-2017 r. sędzia referent naskakuje na jednego z moich pełnomocników wypowiadając w złości że składa na niego skargę  do rady adwokackiej , na tej rozprawie był tylko jeden z panów adwokatów sędzia jednak skargę do rady adwokackiej złożył na obu pełnomocników , również na pełnomocnika  nieobecnego .

Czy Rada adwokacka otrzymała skargi sędziego na pełnomocników ?

Rada adwokacka w sprawie skargi sędziego postanowienie w  którym  nie potwierdza zarzutów sędziego wobec pełnomocników.  Nie znajdując przejawów niewłaściwego zachowania pełnomocników, Rada Adwokacka stwierdziła, że motywem złożenia skargi przez sędziego, jest odwet za złożenie wniosku o wyłączenie sędziego.

Czy wnioski o wyłączenie sędziego odniosły skutek?  Czy  sędzia został  wyłączony?

   Wszystkie wnioski o wyłączenie zostają oddalane przez sędziów , kolegów w zawodzie sędziego referenta.  Analizując całość  prowadzonego w mojej sprawie postępowania nabieram przekonania, że prowadzone było w sposób   stojący w rażącej sprzeczności  z zasadą niezawisłości i niezależności sądu.

Sędzia nie został wyłączony i sam nie poprosił o wyłączenie?

Sędzia nie został wyłączony i nie poprosił o wyłączenie, ale  podejmował działania w celu poniżania mnie w trakcie rozprawy.  Sędzia zadawał mi pytanie po czym ostentacyjnie w trakcie mojego krótkiego zeznania, ziewał, przewracał oczami, udawał znużonego, uśmiechał się szydząco spoglądając na radcę prawnego dewelopera. Najistotniejsze jest jednak to, że sędzia zmieniał moje zeznania dyktując  je protokolantowi. To nie protokolant spisywał moje zeznania, lecz sędzia  dyktował protokolantowi  co ma  zawierać treść protokołu z moich zeznań. Treść moich zeznań  zapisana na płytce DVD istotnie odbiega od treści jaką  dyktował sędzia  do protokołu.  Dodam, że mam zapis rozpraw   na płytkach DVD.

Przepisy prawa dają możliwość Panu, jako stronie postępowania złożenie załącznika do protokołu. Właśnie w takim dokumencie w aktach sprawy mogą znaleźć się wszelkie uwagi dotyczące sporządzonego protokołu z rozprawy. Czy skorzystał Pan z takiej  możliwości?

Skorzystałem z takiej możliwości. Mój pełnomocnik i ja złożyliśmy na dzienniku podawczym sądu  dwa odrębne  dokumenty stanowiące uzupełnienie protokołu z rozprawy. Sędzia  jednak, obydwa dokumenty spakował do kopert i…. odesłał  do mojego pełnomocnika.

Jaki jest cel składania załączników do protokołów rozpraw?

Instytucja załącznika do protokołu pozwala stronie postępowania sądowego   przedstawić swoje wnioski i oświadczenia, które nie zostały zawarte w protokole z rozprawy.  W załączniku do protokołu rozprawy   strona winna mieć prawo wyrażenia zarówno tego o czym mówiła na rozprawie jak i tego czego jej uniemożliwiono. Strona postępowania sądowego może w nim także zawierać te wnioski i oświadczenia, których nie zdążyła lub zapomniała wypowiedzieć. Tak właśnie zrobiłem ja i mój pełnomocnik. To co uniemożliwiono nam powiedzieć na rozprawie spisaliśmy w załączniku do protokołu rozprawy. Sędzia  wyjął z akt sądowych złożone załączniki do rozprawy i wysłał do pełnomocnika.

 Czyli akta sprawy w tym protokół z rozprawy nie odzwierciedlają faktycznego przebiegu postępowania sądowego?

Nie mogłem wypowiedzieć swoich racji na rozprawie do protokołu, bo mi sędzia przerywał wypowiedzi i uniemożliwiał ich kontynuowanie. Natomiast złożone przeze mnie załączniki do protokołu sędzia wyjął z akt sprawy.

  Jakie działanie Pan podjął by bronić  przed takim działaniem sędziego?

W celu obrony przed takim działaniem sędziego,  pozwem z dnia 22-07-2020 r. o ochronę dóbr osobistych , pozwałem sędziego referenta.  Uzasadnieniem pozwu jest  lekceważenie mnie i poniżanie zwracając szczególną uwagę na ton jakim sędzia zwraca się do mnie, w którym można usłyszeć pogardę i lekceważenie. Sędzia przerywa mi moje wypowiedzi, uniemożliwiając mi złożenie wyjaśnień i obronę.

Doszło do  kuriozalnej sytuacji: pozwany pozwał sędziego?

Obecnie jestem w sporze sądowym  z sędzią prowadzącym moją  sprawę. W tej sytuacji  moi pełnomocnicy i ja osobiście złożyliśmy  wnioski o wyłączenie sędziego z prowadzenia sprawy z powodu pozostawania z sędzią w sporze sądowym.

Czy wnioski o wyłączenie sędziego z którym jest Pan w sporze sądowym zostały uwzględnione ?

Postanowieniem z dnia 4-08-2020 na posiedzeniu niejawnym sędzia SO oddaliła mój oraz jednego z adwokatów wnioski o wyłączenie sędziego referenta . Dojść może w tej sytuacji że pozwany sędzia referent sądził będzie pozwanego o odszkodowanie czyli mnie . Natomiast wniosek o wyłączenie sędziego,  drugiego z moich adwokatów zarządzeniem z dnia 25-08-2020 r. sędzia referent w swojej sprawie zarządził pozostawić w aktach sprawy bez dalszych czynności.  

Wniosek o wyłączenie sędziego  jest rozpatrywany przez sędziego, którego wniosek dotyczy? Sędzia będący stroną postępowania o Jego wyłączenie ze sprawy , podlega  wyłączeniu z tej sprawy z mocy samej ustawy. W krakowski sądzie jednak taki sędzia orzeka we własnej sprawie?

Sędzia referent jest stroną także drugiej sprawy o ochronę dóbr osobistych, zatem istnieją dwie podstawy do wyłączenia sędziego z mocy ustawy , a sędzia w tych sprawach orzeka.

W następnej części opiszemy dalszy przebieg postępowania przed sądem w Krakowie.

om

Fot.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj