Były sobie Sądy w Krakowie cz. II

0

O  zagrożeniu bezpieczeństwa zdrowia i życia mieszkańców Krakowa , ignorowaniu  obowiązujących przepisów  technicznych  na etapie projektowania i budowy drogi publicznej,  przekazaniu wywłaszczonych nieruchomości  prywatnemu  przedsiębiorcy  – rozmawiamy z p. Wiesławem Kokoszką, przedsiębiorcą, człowiekiem,   konsekwentnie wskazującym na  zagrożenie zdrowia i życia uczestników ruchu w Krakowie.

Redakcja: Jest rok 2014r. Otrzymuje Pan zawiadomienie o wszczęciu  wobec Pana postępowania w sprawie wydania decyzji o zezwolenie na realizację inwestycji drogowej , przy użyciu specustawy drogowej.    Czy był Pan zaskoczony?

Wiesław Kokoszka:  Byłem bardzo zaskoczony. W planie zagospodarowania przestrzennego, na mojej nieruchomości  była zlokalizowana droga dojazdowa , plan był obowiązujący  i oczekiwałem  wybudowania drogi  zgodnie z planem przestrzennego zagospodarowania.

Redakcja: Jest Pan właścicielem działki na której jest zaplanowana  lokalna droga, ciąg pieszo-jezdny  o szerokości 5m i oczekuje Pan zbudowania drogi   zgodnie z ustaleniami miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego.  I nagle okazuje się, że  zostaje wszczęte postępowanie  przez  Prezydenta Miasta Krakowa, by  wywłaszczyć Pana pod budowę drogi  dwupasmowej.

Wiesław Kokoszka:  Brałem aktywny udział przy sporządzeniu planu miejscowego dla tego terenu i oczekiwałem realizacji jego ustaleń. Zapis w planie miejscowym , jest wynikiem ustaleń potrzeb Miasta – które potrzeby są reprezentowane przez Prezydenta  i  potrzebami mieszkańców w terenie objętym zmianą planu. Zatwierdzenie  projektu budowy drogi lokalnej , stanowiło  zabezpieczenie potrzeb  skomunikowania tej części Krakowa. Właściciele nieruchomości objętych sporządzaniem planu miejscowego, mają prawo składania wniosków  w postępowaniu i czynnego udziału w ustalaniu sposobu zagospodarowania ich własności po zatwierdzenie planu. Dlatego spokojnie czekałem na dalsze działanie , wybudowanie drogi  zgodnie z planem zagospodarowania przestrzennego, gdyż taki plan został zatwierdzony i  uzgodniony z władzami Krakowa. Uczestniczyliśmy aktywnie w pracach nad ustaleniami sposobu zagospodarowania przestrzennego  naszych nieruchomości.    Obowiązujący   i uchwalony plan zagospodarowania przestrzennego , potwierdza , że  władze  Krakowa i my, właściciele    ustaliśmy , nasze nieruchomości  są maksymalnie skomunikowanie z istniejącą  siecią dróg miejskich i potrzebna jest wyłącznie droga dojazdowa.  

Redakcja: Była  zgoda  właścicieli na zlokalizowanie drogi dojazdowej, była   potwierdzona  uchwałą RMK potrzeba  wybudowania drogi dojazdowej. Wszystko ustalone i zapisane w planie zagospodarowania przestrzennego. I nagle właściciele otrzymują  zawiadomienie, że prezydent  Majchrowski buduje zupełnie inna drogę, bez rozmowy z właścicielami wywłaszczanych nieruchomości, korzysta z tzw. spec ustawy, by wywłaszczyć nieruchomości w celu   przekazania wywłaszczonego   terenu  prywatnemu przedsiębiorcy? 

Wiesław Kokoszka: To prawda. Ustaliliśmy wspólnie z władzami Krakowa, że potrzebna   droga dojazdowa – dowodem jest zapis w planie zagospodarowania. Zaznaczam, że nikt przeciw takiej drodze nie protestował, bo zgodnie ustaliliśmy, że taka droga jest niezbędna.  Najpierw ustalamy w planie miejscowym budowę drogi, a nagle prezydent w trybie specustawy    wskazuje na konieczność budowy zupełnie innej drogi, wywłaszczając na ten cel moją nieruchomość i przekazuje  ją prywatnemu przedsiębiorcy, by wybudował drogę. Prezydent Krakowa  kieruje do Starosty Wielickiego   wniosek o wydanie decyzji na budowę ulicy wraz z infrastrukturą. Postępowanie administracyjne  ma podstawę  w  art. 11d ust.5 , ustawy z dnia 10 kwietnia 2003 r. czyli na podstawie tzw. specustawy drogowej, która  pozbawia właścicieli prawa do ochrony  swojej własności. Zamiast ustalonej w planie miejscowym   drogi dojazdowej ,  Prezydent postanawia nagle budować  drogę łączącą  ul. Powstańców Wielkopolskich z ul. Klimeckiego w Krakowie wraz z infrastruktura techniczną.   Uzasadnieniem jest poprawa sieci dróg w tej części Krakowa.

Redakcja:   Jak konkretnie  wpłynęła nowa droga na poprawę komunikacji ? Jakie  konkretnie  okoliczności zostały wskazane  jako uzasadnienie  zmiany drogi dojazdowej na drogę łącznikową?

Wiesław Kokoszka: Z drogi korzysta głównie  przedsiębiorca, który ją wybudował, gdyż ma znaczenie   jako droga dojazdowa. Wniosek Prezydenta o budowę drogi łącznikowej spowodował u wszystkich  zaskoczenie i całkowitą dezorientację, bo taka droga nie ma żadnego uzasadnienia. …

Redakcja:  Czy przepisy techniczno-budowlane  dopuszczają   zlokalizowanie drogi łącznikowej  w tym miejscu?

Wiesław Kokoszka: Z opinii biegłego, wynika, że Droga łącznikowa nie miała prawa powstać w tym miejscu, min. dlatego, że  nie pozwalają na to przepisy techniczno budowlane dla dróg. Po wybudowaniu drogi  łącznikowej  nastąpiło niedopuszczalne   zagęszczenie     skrzyżowań , które stanowią realne zagrożenie bezpieczeństwa uczestników ruchu drogowego.

Redakcja:   Prywatni właściciele zostali  wywłaszczeni przez pod inwestycję drogową na wniosek Prezydenta Krakowa.  Inwestorem zastępczym jest prywatny przedsiębiorca?

Wiesław Kokoszka: Dokładnie tak jest.  Wywłaszczało miasto, nie wypłaciło odszkodowania , a tereny  wywłaszczone  przekazało prywatnemu przedsiębiorcy.

Redakcja:  Czy zostały podjęte w terminie i utrwalone w stosownych dokumentach  , umożliwiające wypłatę odszkodowania za faktycznie wywłaszczone grunty ?

Wiesław Kokoszka: Prezydent Majchrowski  zawarł umowę  z przedsiębiorcą  w której wskazał   szczegółowy harmonogram czynności  niezbędnych  do wypłaty odszkodowania za wywłaszczone nieruchomości.  Jest to min. wydzielenie geodezyjne  części wywłaszczonej przez wbicie znaków geodezyjnych i szczegółowy opis  stanu nieruchomości ( z czego wykonana droga, ile drzew i krzewów itp. Teren, który został zajęty pod drogę  jest faktycznie  szerszy niż  obejmuje decyzja wywłaszczeniowa. …

 Redakcja:  Kto jest obecnie  właścicielem wywłaszczonych gruntów?

  Wiesław Kokoszka:   Uważam się nadal za właściciela  wywłaszczonych terenów,  dlatego, że nie otrzymałem  do dnia dzisiejszego  odszkodowania.  Sytuacja – jak cała ta sprawa-  jest bardzo dziwna. Zgodnie z umową zawartą z Prezydentem Krakowa,  przedsiębiorca  prywatny  ma obowiązek wypłaty  odszkodowań  za wywłaszczone  grunty  i zrealizować inwestycję ze środków własnych.  Decyzja  wywłaszczająca  jest wydana dla miasta i na wniosek  Prezydenta Krakowa. W księdze wieczystej, na wywłaszczonych terenach jest wpisany Prezydent Krakowa.   Skoro Miasto jest właścicielem gruntów wywłaszczonych , to na jakiej podstawie prawnej   odszkodowanie  ma wypłacać prywatny przedsiębiorca?  Kwota 500 tys. zł. jest zdeponowana  przez prywatnego przedsiębiorcę na poczet wypłaty odszkodowania.  Czy prywatny przedsiębiorca, będący równocześnie inwestorem zastępczym po wypłacie odszkodowań za  wywłaszczone tereny staje się ich nabywcą? Nawet w sytuacji gdy wywłaszczenie odbywało się w trybie przepisów zarezerwowanych   wyłącznie dla podmiotów publicznych?  Jestem właścicielem gruntów dużej wartości, z których zostałem wywłaszczony, nie  otrzymałem odszkodowania i nie mogę uzyskać informacji  o tym, kto jest aktualnie właścicielem moich gruntów i na jakiej podstawie prawnej.

Redakcja:    Starosta   Wielicki wydawał decyzję na zlokalizowanie drogi w Krakowie. Czy organem właściwym nie jest Prezydent Miasta Krakowa jako organ I instancji?

Wiesław Kokoszka:  Prezydent Krakowa przyjął pozycję strony postępowania o lokalizację  zupełnie innej drogi niż była w planie miejscowym i w trybie specustawy drogowej.  W takiej sytuacji wyznacza się starostę  sąsiedniego powiatu, by wydał decyzje w której organ I instancji jest stroną.

Redakcja:  Pan wspólnie z kilkoma innymi właścicielami podjął działania w celu obrony przed  niezgodnym z potrzebami  wywłaszczeniem terenów prywatnych? Dodatkowo zwracał Pan uwagę, na zagrożenie bezpieczeństwa  mieszkańców Krakowa. 

Wiesław Kokoszka: Wspólnie z kilkoma innymi właścicielami podjęliśmy  działania przewidziane prawem. Zwracam uwagę, że nie protestowaliśmy przeciwko budowie drogi, która była zapisana w planie miejscowym i komunikowała prawidłowo nasze nieruchomości z drogami publicznymi. Nasz protest był związany z projektowaniem ulicy z naruszeniem przepisów, które skutkują zagrożeniem dla uczestników ruchu drogowego. Najważniejszym argumentem  mającym istotne znaczenie społeczne – bo dotyczące uczestników  ruchu w Krakowie , jest fakt  zaprojektowania i wybudowania z naruszeniem  przepisów technicznych dla budowy drogi.  Wnosimy  do Starosty Wielickiego wnioski dowodowe, które w całości były odrzucane przez organ  administracji.

Redakcja:  Czy Starosta Wielicki odrzucając Pana wnioski dowodowe, zastąpił je   innymi, np.  oględzinami  lub dowodami z opinii biegłych na wniosek organu prowadzącego postępowanie?

Wiesław Kokoszka: Zgodnie z przepisami wnioskowaliśmy o powołanie biegłych  i przeprowadzenie  oględzin w terenie. Wszystkie wnioski zostały odrzucone w trakcie postępowania administracyjnego.  Organ administracji I instancji , odrzucał wszystkie nasze wnioski i nie zastępował ich innymi działaniami. Dnia 04 kwiecień 2014 r. Starosta Wielicki wydał  decyzję o zezwoleniu na realizację inwestycji drogowej .  Zgodnie z tą decyzją  powstała droga niezgodna z obowiązującymi przepisami techniczno-budowlanymi. Droga publiczna, która – jak wskazał Audytor Bezpieczeństwa w Ruchu Drogowym –  stanowi zagrożenie bezpieczeństwa życia i zdrowia dla użytkowników ruchu.

Redakcja: Wydanie decyzji przez Starostę Wielickiego zakończyło postępowanie przed organem I instancji. Od każdej decyzji przysługuje odwołanie. Czy skorzystał Pan z tego prawa?

Wiesław Kokoszka:  W przewidzianym terminie złożyłem odwołanie do Wojewody Małopolskiego.

Przebieg  postępowania przed organem II instancji  opiszemy w następnej części.

om

Fot. Arch.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj