Jak próbuje się zasypać dziurę budżetową Krakowa

0

W przestrzeni publicznej coraz głośniej można usłyszeć, że Kraków nie tylko ma problemy finansowe, ale widoczne są kroki mające na celu ratowanie budżetu miasta przed katastrofą. Nie ma co ukrywać, pomimo wielu zapewnień m.in Andrzeja Kuliga wiceprezydenta Miasta Krakowa po Dyrektorów wydziałów Miasta Krakowa widoczne są przygotowania na zwiększenie wpływów do budżetu. Mieszkańcy są zgodni – trzeba znaleźć oszczędności.

Oszczędności na najmłodszych?

Miasto chciało znaleźć oszczędności w przedszkolach i żłobkach. Na szczęście radni wykazali się większą rozwagą niż urzędnicy i pokrzyżowali plany miejskich urzędników. Magistrat  chciał obniżyć poziom dopłat do niepublicznych żłobków i przedszkoli w Krakowie. Argumentowali to tym, że rodzice dostają 500+, więc stać ich na wyższe opłaty. W przypadku przedszkoli chodziło o kwotę 18 mln zł. Radni wbrew chęci  urzędników nie zgodzili się na takie rozwiązania i projekty  uchwały urzędników przepadły.

“Pod wpływem sprzeciwu praktycznie wszystkich radnych Jacek Majchrowski wycofał się ze swoich nieodpowiedzialnych propozycji dotyczących likwidacji i przekształcenia Młodzieżowych Domów Kultury oraz obniżenia dotacji dla niesamorządowych przedszkoli. To jasne, że musimy oszczędzać, ale nie kosztem dzieci!” – Pisze na swojej stronie facebookowej Łukasz Gibała,  komentując kroki podejmowane przez urzędników Prezydenta Krakowa  Jacka Majchrowskiego.

Oszczędności  oszczędnościami, ale dla “swoich” trzeba znaleźć posadę.

W sieci pojawiają się propozycje dla Urzędników miejskich, gdzie szukać oszczędności m.in mieszkańcy proponują, aby zmniejszyć liczebność rad nadzorczych i zarządów miejskich spółek oraz posad dyrektorskich w miejskich jednostkach organizacyjnych.  Co z tego jak Prezydent Majchrowski woli szukać pieniędzy w kieszeniach podatników – nie szukając oszczędności w Magistracie.

Niespełna 2 miesiące temu, lokalna prasa donosiła, że w jednej spółce miejskiej posadę znalazł były poseł z Torunia, działacz SLD. Jerzy Wenderlich. Czy to są oszczędności? Warto zapytać Prezydenta Majchrowskiego.

Dług Miasta sięga ponad 3 miliardy złotych!

Gdy Jacek Majchrowski zaczął piastować Urząd Prezydenta Miasta Krakowa, dług miasta wynosił 800 mln złotych, był to rok 2002. Dziś dług sięga ponad 3 miliardy złotych i ciągle rośnie!

Podarować sobie szastanie miejskimi pieniędzmi na prawo i lewo, czyli takie wydatki jak 2 donice z ławką za 150 tys. zł, luksusowa motorówka dla jednej z miejskich jednostek czy nowy służbowy Lexus dla Jacka Majchrowskiego.”  – takie oszczędności proponuje radny Gibała.

Na dzień 30 czerwca  br. plan dochodów miasta wynosił 6,3 mld zł, a wykonanie – 3 mld zł. Wskaźnik realizacji dochodów miasta osiągnął 47,6 proc. planu (w 2019 r. wskaźnik ten wyniósł 50,4 proc.).

Dochody własne miasta zostały zrealizowane na poziomie  44,6 proc. planu (w 2019 r. – 51,6 proc.), natomiast wykonanie transferów z budżetu państwa wyniosło 51,2 proc. planu (w 2019 r. – 53,1 proc.). W ujęciu liczbowym oznacza to wzrost wykonania dochodów za okres styczeń–czerwiec tego roku o kwotę 154 mln zł w porównaniu z dochodami wykonanymi do końca czerwca 2019 r.

Zrezygnować z organizacji festiwali w tym roku – na ten cel Kraków przeznacza kilkadziesiąt milionów rocznie.” Proponuje Gibała.

Gdzie szukać oszczędności? Na pewno nie w podwyżce cen biletów!

Dyrektor Łukasz Franek szuka dochodów, nie oszczędności. Przedstawiono wizję podniesienia cen biletów okresowych i jednorazowych, co ma przyczynić się do zachowania dotychczasowego poziomu częstotliwości komunikacji. Jednak dlaczego nie wskazano oszczędności?

Również wstrzymać do końca roku dopłacanie przez miasto do dużych komercyjnych imprez sportowych – na ten cel też wydajemy rocznie grube miliony” – pisze Gibała RMK na facebooku.

Miasto może zrezygnować z wielu mniej ważnych wydarzeń, przez co można zaoszczędzić grube miliony. Tym samym utrzymać dotychczasowy poziom komunikacji, nie podnosząc cen biletów. Można Zrezygnować z organizacji Igrzysk Europejskich – to kontrowersyjna  i niepotrzebna impreza o bardzo niskim prestiżu, jeżeli mówimy o potencjale promocyjnym Krakowa w Europie. Zrezygnować z wydatków na promocję.  Tu  powinno się szukać oszczędności w pierwszej kolejności.

Marcin Mierzwa

Fot. Arch.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj