Małopolska: „Ludziom będą domy pękać”.Najpierw obwodnica, a później most

0

Jak podaje inzynieria.com, most w Jeziorzanach w okolicy przeprawy promowej ma łączyć gminę Liszki z gminą Skawina. – W zamian za przeprawę promową będziemy mieli nowy most wykładając stosunkowo niewielkie pieniądze z budżetów powiatu i dwóch gmin. W perspektywie czterech lat może powstać most. Jest dwa lata na projektowanie i dwa lata na budowę. Most zakończy się rondami po obu stronach Wisły. Przeprawa ta wpisuje się w plany budowy obwodnicy Liszek – mówi Arkadiusz Wrzoszczyk, wicestarosta powiatu krakowskiego.

– Ludzie czekali na ten most od dziesiątek lat. Gdy ludzie dowiedzieli się o budowie u mieszkańców naszej gminy wystrzeliły korki szampanów. Jesteśmy przekonani, że most będzie łączył, a nie dzielił – mówi Marcin Kozielski, rzecznik w Urzędzie Miasta i Gminy Skawina.

Tymczasem w gminie Liszki lokalizacja mostu to utrapienie. – Dla Skawiny most w okolicy strefy gospodarczej to błogosławieństwo, dla nas problemy – mówi Zofia Pyla, sołtys Piekar. – Nasze drogi – budowane w czynie społecznym – nie wytrzymają ciężkiego ruchu. Nie ma przy nich ani chodnika, ani pobocza. Już teraz jeździ nimi 10 tys. pojazdów na dobę, a będzie wielokrotnie więcej w tym transport ciężki. Jeśli ciężarowe samochody pojadą po górach w Piekarach, to ludziom będą domy pękać. Mówią nam, że ciężarówki nie będą tędy jeździć, że na drogach będą ograniczenia. Skoro most udźwignie 50 ton, to kto powstrzyma kierowców ciężarówek przed przejazdem? Kto uwierzy w takie cuda? – oburza się Zofia Pyla.

Po tym jak Starostwo Powiatowe w Krakowie zaproponowało most o nośności 50 ton, ludzie spotkali się na zebraniu sołeckim i zapowiedzieli, że pisma z protestami i skargami wyślą do wszelkich możliwych urzędów. Zapowiedzieli też wystąpienie z pozwem przeciwko starostwu, bo twierdzą, że chce budować most kosztem ich bezpieczeństwa.Walkę tę podjęła już wcześniej pani sołtys. – Wystosowałam pismo do Starostwa Powiatowego w Krakowie z wnioskiem o przesunięcie mostu w kierunku Wołowic. Pismo jest poparte ponad 470 podpisami mieszkańców – mówi Danuta Janas, sołtys Jeziorzan. – Jesteśmy na wojnie, będziemy walczyć o dobro i bezpieczeństwo naszej wioski – oznajmił jeden z uczestników zebrania.

Po oprotestowaniu przez mieszkańców Jeziorzan, ale także sąsiednich wiosek Rącznej, Piekar i Ściejowic władze powiatu są gotowe wesprzeć budowę alternatywnej drogi prowadzącej od mostu, która przeniosłaby ruch poza tereny zabudowane. – Podczas ostatnich rozmów z władzami starostwa i urzędu marszałkowskiego padła propozycja, żebyśmy jako społeczność wraz z wójtem Liszek wskazali miejsce, którędy mogłaby prowadzić obwodnica – mówi pani sołtys.

Jak podaje Dziennik Polski, udzie nie wierzą w budowę tych dróg. – Wybudują most, bo mają zagwarantowane pieniądze. Skawina wypuści ciężkie auta ze strefy gospodarczej do nas. A tu kiedy powstaną drogi? Za wiele lat, bo kilometr nowej drogi to 1,5 mln zł. Będzie nas na to stać? – mówi pan Piotr, uczestnik zebrania.

Mieszkańcy Jeziorzan postanowili, że założą stowarzyszenia, które zajmie się zbieraniem informacji o nowym moście i blokowaniu jego budowy. – Najpierw musimy mieć pewność, że most powstanie w takim miejscu, żeby nie utrudniać nam życia i będą pieniądze na drogi alternatywne prowadzące od mostu poza naszymi domami – mówią ludzie.

om

Fot. Arch.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj