Burmistrz Andrychowa przeznaczył ćwierć miliona złotych na nagrody?

0

Jak podaje portal wadowice24.pl, radny  Krzysztof Kubień przez dwa miesiące  starał się uzyskać dane w urzędzie, kto otrzymał te nagrody. Już na początku kwietnia występował o podanie informacji o nagrodach z podziałem na konkretne stanowiska. Urząd się jednak ociągał. Burmistrz Tomasz Żak nie miał wyjścia i po dwóch miesiącach w końcu udzielił mu odpowiedzi.

Z dokumentu wynika, że w andrychowskim ratuszu nagrody dostawali niemal wszyscy kierownicy i osoby zajmujące najwyższe stanowiska, w tym dwóch wiceburmistrzów. Andrychów jest jedyną gminą w naszym regionie, gdzie włodarz ma dwóch zastępców.

Najwyższa nagroda wyniosła aż… 50 tysięcy złotych i otrzymał ją „pierwszy zastępca burmistrza”. Stanowisko to zajmuje Mirosław Wasztyl. Drugi zastępca burmistrza, Wojciech Polak, otrzymał znacznie mniej, na konto burmistrz wpłacił mu 12 300 złotych.

Drugą co do wielkości nagrodę, 20 700 zł, dostał od burmistrza kierownik wydziału inwestycji i drogownictwa Szymon Wnęczak. Sekretarz gminy Grażyna Łoboda dostała 18 300 złotych, a skarbnik gminy Dorota Żywioł 18 300 złotych.

Nagrody dla tych osób znacznie przekraczają ich miesięczne wynagrodzenia. Warto dodać, że wszyscy korzystają też z „trzynastek”.

Zdaniem radnego pozycji Krzysztofa Kubienia informacja o wysokości nagród była dla niego szokująca.

Radny Krzysztof Kubień , tak skomentował sytuację przyznania nagród: „Uważam to za skandal, że w tak małej gminie przyznano tak ogromne nagrody urzędnikom. Andrychów jest zadłużony na ok. 75 milionów i w takiej sytuacji takie nagrody? Co rok ta sytuacja się powtarza a argumentacja burmistrza się nie zmienia. Zasłużyli , jest dużo inwestycji itd. A inwestycje są na kredyty. To żadna sztuka wybudować np. basen mając ogromny kredyt. To tzw. „ściema”, która ma usprawiedliwić to rozdawnictwo pieniędzy. Nie jestem przeciwnikiem nagradzania za dobrą pracę. Nagrody mają służyć motywowaniu pracowników. Ale powinny mieć moralny wymiar. W tym przypadku to sposób na dorobienie do pensji w majestacie prawa.  Nie jestem na nie, gdyby to zrobił prywatny przedsiębiorca, ale za publiczne pieniądze? Każdy samorządowiec powinien kierować się m.in moralnością. W tym przypadku to wykonany ” na rympał” skok na gminną kasę”.

Komentarz Redaktora Naczelnego :

Sytuacja  nagradzania  wszystkich pracowników samorządu  ( w tym konkretnym przypadku: kierowników) urzędu została  uznana za nieprawidłową podczas kontroli działania samorządu w zakresie zasad wynagradzania. Najwyższa Izba Kontroli w wystąpieniu pokontrolnym z października 2012 r. (LKR – 4101-13-03/2012 P/12/190) jasno stwierdziła: „Regulamin wynagradzania pracowników starostwa uwzględnia przyznawanie nagród uznaniowych m.in. z okazji świąt państwowych, kościelnych i innych, podczas gdy zgodnie z art. 36 ust. 6 ustawy o pracownikach samorządowych nagrodę można przyznać za szczególne osiągnięcia w pracy zawodowej. Także art. 105 kodeksu pracy stanowi, że nagrody i wyróżnienia mogą być przyznawane pracownikom, którzy przez wzorowe wypełnianie swoich obowiązków, przejawianie inicjatywy w pracy i podnoszenie jej wydajności oraz jakości przyczyniają się szczególnie do wykonywania zadań zakładu”. NIK zwrócił uwagę, że w art. 36 ust. 6 ustawy o pracownikach samorządowych wyraźnie określono, że nagrodę można przyznać za szczególne osiągnięcia zawodowe. Uznaniowość polega w tym przypadku na decyzji pracodawcy, czy taką nagrodę przyzna lub nie, ale musi się ona zawsze wiązać ze szczególnymi osiągnięciami zawodowymi. Nagroda pieniężna jest bowiem dodatkowym i szczególnym wyróżnieniem pracownika, a nie stałym dodatkiem do pobieranego wynagrodzenia przyznawanym wszystkim pracownikom bez wyjątku”.

Redaktor Naczelny Agencji Informacyjnej Nasz Kraków Grzegorz Gorczyca

Grzegorz Gorczyca
Grzegorz Gorczyca

om
Fot. Arch.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj